Po zdobyciu medalu Johnny’ego Warrena dla najlepszego piłkarza sezonu A-League, Mata świetnie radzi sobie na Antypodach i wciąż imponuje poza Europą.
38-letni zawodnik strzelił pięć goli i zanotował 13 asyst, pomagając klubowi awansować do finałowej serii, a mimo że wielu go skreślało ze względu na wiek, szybko stał się ulubieńcem kibiców.
Mata, który chętnie inwestuje, zbudował już portfel obejmujący klub MLS San Diego FC oraz zespół Formuły 1 BWT Alpine.
Teraz zgodził się zostać udziałowcem Melbourne Victory, a przy okazji opowiedział o tej decyzji i o tym, dlaczego uważa, że A-League ma jeszcze wiele do udowodnienia w najbliższych latach.
"Wierzę w przyszłość australijskiej piłki. Od pierwszego dnia w Melbourne Victory czuję pasję tego klubu i potencjał A-League, dlatego chcę uczestniczyć w budowaniu przyszłości – nie tylko na jeden sezon, ale na dłużej. Miniony sezon na boisku sprawił mi ogromną radość, a zaangażowanie się w Victory jako udziałowiec to naturalny kolejny krok. Dziękuję wszystkim związanym z klubem i australijską piłką za ciepłe przyjęcie" - powiedział Mata.
Mata dołącza do grona inwestorów, wśród których jest właściciel Hearts oraz Brighton, Tony Bloom, który najwyraźniej podziela wizję Hiszpana przewidującego, że Australia może stać się piłkarską potęgą.
