Bawarczycy spadli na drugie miejsce z dorobkiem 59 punktów, tracąc punkt do Borussii, po porażce 1:3 z Mainz w zeszłym tygodniu. W niedzielę zmierzą się z najsłabszym klubem ligi - Herthą Berlin.
„Sytuacja stała się dla nas teraz trudniejsza, ale nie jest beznadziejna. Wciąż mam wrażenie, że w końcówce sezonu wrzucimy wyższy bieg" - powiedział Tuchel.
Od czasu dołączenia do zespołu pod koniec marca, Tuchel zdążył być już świadkiem odpadnięcia Bayernu z Pucharu Niemiec, Ligi Mistrzów, a także straty pozycji lidera Bundesligi. Wszystko to wydarzyło się w ostatnich ośmiu meczach.
Menedżer powiedział, że z Herthą nie zagra Dayot Upamecano, po tym jak francuski obrońca doznał kontuzji mięśnia podczas treningu w tym tygodniu i będzie pauzował przez około dwa tygodnie.
Hertha zajmuje ostatnie miejsce, ale ostatnio zatrudniła byłego trenera Pala Dardaia, by powalczyć o utrzymanie.

„Są teraz trochę nieprzewidywalni po zmianie trenera. Musimy zmniejszyć oczekiwania i nie wymagać od siebie zbyt wiele zbyt wcześnie. Mówienie o naszej sytuacji w tabeli w tej chwili nie ma sensu” - powiedział Niemiec.
"Jesteśmy bardzo uczciwi. Jesteśmy ostatnimi, którzy zamiatają cokolwiek pod dywan. Straciliśmy pięć punktów w ostatnich dwóch meczach" - powiedział Tuchel.
Borussia, który zajmuje pierwsze miejsce z 60 punktami, zmierzy się w tej kolejce z VfL Bochum i może wypracować sobie czteropunktową przewagę przed niedzielnym meczem Bayernu.
"Nie wiem, czy będę oglądał ten mec. Nic nam to nie daje. Nasza sytuacja jest bardzo jasna. Musimy zdobyć 15 punktów. Teraz chodzi tylko o nas" - powiedział Tuchel.
