Unai Simón będzie miał za zadanie powstrzymać prawdopodobnie najlepszy atak świata, jakim dysponuje Francja pod wodzą Didiera Deschampsa. Mimo to bramkarz reprezentacji Hiszpanii jest przekonany, że uda mu się zagrać na najwyższym możliwym poziomie, aby awansować do finału mistrzostw świata.
"Francja to potęga w świecie piłki nożnej. My, którzy obserwujemy to od środka, bardzo wierzymy w naszą grę. Jeśli każdy z nas rozegra swój najlepszy mecz i pokaże się z najlepszej strony, żadna reprezentacja nie będzie w stanie nas pokonać” – powiedział Unai Simón w programie "El Partidazo de COPE”.
Bramkarz "La Roja” podsumował wtorkowy półfinał: "Każda drużyna ma swoje atuty. Francja ma tę siłę rażenia, tych indywidualistów, którzy mogą być zabójczy, a naszą siłą jest zespół”.
"Najbardziej nieprzewidywalny jest Dembélé, bo równie dobrze posługuje się obiema nogami. Mbappé też jest nieprzewidywalny, ale Dembélé ma tę wszechstronność w obu nogach. Jeśli któryś z nich ruszy na mnie, niech przed nim będzie jakiś obrońca” – wyznał Unai Simón.
Mistrz Europy i Ligi Narodów, pierwszy bramkarz reprezentacji Hiszpanii, przyznał, że mecz, który najbardziej go zdenerwował, to "ten z Wyspami Zielonego Przylądka”. "Ze względu na to, że był to debiut w mistrzostwach świata, co wyznacza dynamikę. Fakt, że od ostatniej kolejki ligowej nie grałem, sprawia, że muszę ponownie nabrać rytmu na boisku. Przed meczem z Wyspami Zielonego Przylądka byłem bardziej zdenerwowany niż teraz” – dodał.
Unai Simón ma nadzieję uniknąć serii rzutów karnych, która może okazać się dramatyczna dla obu krajów: "Nie chciałbym wygrać w rzutach karnych, wolałbym wygrać w ciągu 90 minut, niezależnie od wyniku. Nie lubię rzutów karnych, ale jednocześnie uważam się za nieco maniaka analizy rzutów karnych. Jestem przekonany, że to loteria. Mam wielką nadzieję, że jeśli dobrze wyczuję stronę, to obronię strzał”.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
