Igrzyska pozwalają "zbudować poczucie wspólnoty, którego osiągnięcie w inny sposób jest niezwykle trudne” – wyjaśnił Jurgen Klopp. Sam jako pięciolatek oglądał na miejscu letnie igrzyska olimpijskie w Monachium w 1972 roku.
"To miało ogromny wpływ na całe moje życie” – powiedział selekcjoner reprezentacji Niemiec. "Chciałbym, żeby każdy mógł choć raz doświadczyć takiej atmosfery we własnym kraju. Najwyższy czas, żebyśmy ponownie sprowadzili igrzyska do Niemiec”.
Klopp: Igrzyska olimpijskie "pomagają w leczeniu”
Niemcy chcą zorganizować letnie igrzyska olimpijskie i paralimpijskie w 2036, 2040 lub 2044 roku. Decyzja w sprawie kandydata zapadnie w sobotę w Baden-Baden, a wybór rozstrzygnie się między Monachium a Kolonią/Renem-Ruhrem. Berlin wycofał swoją kandydaturę, a mieszkańcy Hamburga zagłosowali przeciwko organizacji igrzysk.
"Właściwie musimy to zrobić” – stwierdził Klopp. "Trzeba po prostu powiedzieć: z biegiem lat nasze obiekty sportowe – stadiony, hale sportowe, baseny i wszystkie inne – niszczeją. Trzeba inwestować w przyszłość, niezależnie od tego, kiedy ona nadejdzie”. Nie chodzi o pieniądze, "lecz o emocjonalne korzyści”.
Atmosfera wokół igrzysk "w tym pomoże” – uważa Klopp. "Pomoże nam także wspólnie zmierzyć się z innymi problemami. Jako kraj i jako wspólnota potrzebujemy wielkiego, wspólnego celu. Igrzyska olimpijskie mogłyby nim być. Czy to plaster, który przykleimy i nagle wszystko będzie dobrze? Nie, ale z pewnością przyczynią się do uzdrowienia”.
