Przejdź do głównej treści

Remis w debiucie Xaviego i Kloppa, Holendrów w ostatniej chwili uratował Gakpo

Holandia - Niemcy
Holandia - NiemcyREUTERS/Piroschka Van De Wouw

Reprezentacja Niemiec prowadziła z Holandią w Amsterdamie jeszcze do 92. minuty, ale ostatecznie z meczu 1. kolejki Ligi Narodów zainkasowała jedynie punkt za remis 1:1. Starcie było jednocześnie debiutem obu selekcjonerów, Jurgena Kloppa oraz Xaviego Hernandeza.

Spotkanie mogło rozpocząć się dla gości idealnie, gdyż już w 12. minucie po rzucie rożnym piłkę głową do siatki skierował Virgil van Dijk. Sędzia podszedł jednak do monitora VAR i przerwał radość na trybunach, ponieważ w tej samej akcji interwencję bramkarzowi utrudniał Brian Brobbey.

W kolejnej fazie tempo rywalizacji nie było zbyt szybkie, za to w grę obu drużyn wkradało się sporo agresji. Żółtą kartkę w odstępie dwóch minut zobaczyli Quinten Timber i Jan Paul van Hecke, a faul pierwszego z nich miał poważniejsze skutki. Obrońca Crystal Palace ostro zaatakował Kaia Havertza, który po chwili usiadł na murawie i pomimo pomocy medyków musiał ją opuścić.

Napastnika Arsenalu zastąpił Younes Ebnoutalib, szybko zaznaczając swoją obecność na boisku. Debiutant w kadrze Niemiec kilkadziesiąt sekund po wejściu oddał pierwszy strzał dla swojej drużyny, w dodatku celny, ale Bart Verbruggen nie dał się zaskoczyć. 

W 32. minucie bramkarz gospodarzy był już jednak bez szans. Co prawda najpierw odbił uderzenie Nathaniela Browna, ale do piłki dopadł Felix Nmecha, umieszczając ją w bramce. W tej akcji, choć bez udziału rywala, ucierpiał Brian Brobbey, dlatego gospodarze mieli spore pretensje do arbitra i przeciwników. Ostatecznie jednak gol został uznany, a napastnika Sunderlandu zmienił Mexx Meerdink.

Za moment sytuacja drużyny Xaviego mogła być jeszcze trudniejsza, ale Karim Adeyemi, stojąc przed pustą bramką, uderzył nad poprzeczką. Końcówka pierwszej połowy należała już do Oranje, jednak uderzenie głową Crysencio Summerville'a oraz strzał z kąta Micky'ego van de Vena trafiły prosto w ręce Marca ter Stegena. Niemiecki bramkarz, grający na co dzień na tym samy stadionie w drużynie Ajaxu, po chwili popełnił błąd przy wybiciu, ale naprawił go, broniąc próbę Cody'ego Gakpo. 

Momentum
MomentumFlashscore

Świetne wejście syna legendy

Oranje wyszli na drugą odsłonę meczu podwójnie zmotywowani, ale mimo regularnych wizyt pod szesnastką przeciwników mieli ogromne problemy ze skutecznością. Pojedynek z bramkarzem przegrał Denzel Dumfries, a spektakularną pomyłkę zanotował Meerdink, który nie trafił do bramki z najbliższej odległości. W dodatku zawodnicy wciąż nie oszczędzali się nawzajem - w 68. minucie wściekły Dumfries chciał wyrównać rachunki z faulującym go Nadiemem Amirim, a sędzia obu piłkarzom pokazał żółtą kartkę.

Holendrzy robili wszystko, by doprowadzić do wyrównania, wykonując choćby 12 rzutów rożnych. W końcówce efektowny strzał oddał rezerwowy Ruben van Bommel, syn Marka, ale Ter Stegen zaprezentował równie widowiskową paradę. Utalentowany napastnik PSV popisał się jednak w kolejnej akcji, kiedy odebrał futbolówkę Serge Gnabry'emu i posłał fantastyczne dośrodkowanie do Gakpo, który pewnym strzałem z powietrza ustalił wynik spotkania na 1:1.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen