Śledź Real Madryt na Flashscore
Jose Mourinho wzbudza ogromne emocje w Hiszpanii po krytyce skierowanej pod adresem zespołu sędziowskiego, który prowadził gorące derby pomiędzy Realem Madryt a Atletico Madryt, które zakończyły się porażką Merengues (1:2).
"Biedny sędzia nie poradził sobie z presją". To stwierdzenie, wypowiedziane podczas konferencji prasowej, wywołało lawinę reakcji. Wśród nich znalazła się wypowiedź Diego Simeone, trenera Colchoneros, który podkreślił, że "nie wszystko jest dozwolone, nawet jeśli nazywasz się Mourinho", a także prezesa LaLiga, Javiera Tebasa, według którego "łatwiej jest doszukiwać się spisku niż wyjaśnić, co dzieje się na boisku".
W rozmowie z programem El Larguero w Cadena SER selekcjoner Hiszpanii, Luis de la Fuente, jako ostatni zabrał głos w tej sprawie i był stanowczy w swojej ocenie.
"Ja, od razu powiem, nie mam takiego podejścia ani w życiu, ani w sporcie. Zdarzało mi się przegrywać, wiele razy, innym razem wygrywać, i nigdy nie pomyślałem, że jakaś niewidzialna ręka czymś kieruje" – powiedział Hiszpan.
"Gdybym w to wierzył, w tę manipulację, lepiej byłoby zostać w domu. (...) Uważam, że hiszpańscy sędziowie należą do najlepszych na świecie" – podsumował.
