Guti zawsze był znany ze swojej niezwykłej jakości jako piłkarz, ale przez całą karierę, którą spędził głównie w Realu Madryt, często był postrzegany jako ktoś, kto nie zawsze był tak profesjonalny, jak powinien.
Teraz postanowił przedstawić swoją wersję wydarzeń i nie był łaskawy dla klubu z Madrytu: "Pamiętam wiele głośnych gwizdów i moje gesty w stronę trybun. Myślę, że zrobiłbym to ponownie, bo uważam, że nie powinno się gwizdać na piłkarzy, mimo że bardzo szanuję kibiców Realu Madryt" – podkreślił.
Odnosząc się do swojego podejścia podczas meczów, powiedział: "Sprawiało mi radość, gdy drużyna przegrywała i mogłem odmienić wynik. Gdy wchodziłem na boisko przy prowadzeniu 4:0, może trochę mniej mi zależało na grze. Nie musiałem biegać. Gdybym spędził piętnaście lat w Barcelonie, mówiłoby się o czymś innym. Barca jest bardziej zgrana z wychowankami" – stwierdził.
"Byłem dobry, a w Realu Madryt na mojej pozycji grali inni piłkarze. Ani klub, ani trenerzy nie ufali mi w stu procentach. Gdybym był z zagranicy, zarobiłbym więcej i grałbym częściej. Najbardziej ufał mi Schuster, a najgorszy okres miałem za Del Bosque. To nie było wobec mnie sprawiedliwe" – dodał.
Odważnie wypowiedział się także o La Fábrica i o tym, jak traktują ją działacze: "Wychowankowie Realu Madryt nie otrzymują tyle wsparcia, ile potrzebują. Woli się wydawać ogromne pieniądze na piłkarzy z zagranicy. Jako kibic Realu Madryt chciałbym widzieć więcej zawodników z akademii. Barca bardziej stawia na wychowanków. Pod tym względem im zazdroszczę" – przyznał.
Na koniec odniósł się do problemów obecnego Realu Madryt i próbował znaleźć powód zmiany trenera w połowie zakończonego właśnie sezonu: "Obecnie widzę Real Madryt jako bardzo nieregularny zespół. Przypomina mi Galacticos. Wielcy piłkarze, ale brakuje drużyny. Zwolnienie Xabiego było dla mnie zaskoczeniem. To nie była decyzja na pięć miesięcy czy rok. To był trener na przyszłość. Coś dziwnego musiało się wydarzyć w szatni, skoro go zwolniono. Radził sobie bardzo dobrze. To była pochopna decyzja. Musiało się wydarzyć coś poważnego. Czego brakuje Realowi Madryt? Może zagrać świetny mecz albo bardzo słaby. To drużyna, której brakuje wielu rzeczy. Traci dużo bramek, a cała odpowiedzialność defensywna spada na Viniego lub Mbappé. Temu zespołowi naprawdę wiele brakuje" – podsumował.
________________
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
