W oświadczeniu wydanym późnym wieczorem w piątek, piłkarze narzekali na "przestarzałą infrastrukturę" zarówno na Estadio de Vallecas, jak i na klubowych obiektach treningowych, z których – jak podkreślili – nie mogli korzystać przez miesiące podczas okresu przygotowawczego.
W sobotę LaLiga poinformowała, że mecz z Oviedo nie może się odbyć z powodu złego stanu murawy, dodając, że intensywne opady deszczu uniemożliwiły przywrócenie nawierzchni, która niedawno została wymieniona.
Piłkarze Rayo opisali sytuację jako systemowe zaniedbania, narzekając na "niewystarczające warunki, które pogarszały się wraz z postępem sezonu" na własnym stadionie, a także na "brak ciepłej wody pod prysznicami w niektóre dni" i niewłaściwe sprzątanie.
Podkreślili, że wielokrotnie zgłaszali swoje uwagi prezesowi klubu Raulowi Martinowi Presie, jednak bez większego skutku.
Władze Rayo Vallecano nie udzielili od razu komentarza w tej sprawie.
Oviedo wydało oświadczenie, w którym wyraziło zrozumienie dla drużyny Rayo Vallecano, ale zaznaczyło, że przełożenie meczu zaledwie cztery godziny przed pierwszym gwizdkiem wyrządzi klubowi "wyraźną szkodę".
Rayo ma w planach podjąć lokalnego rywala, Atletico Madryt, w przyszły weekend.
