Crystal Palcae pokonali Rayo Vallecano w finale Ligi Konferencji w poprzednim sezonie, dzięki czemu zapewnili sobie miejsce w drugich co do rangi europejskich rozgrywkach w sezonie 2026/27.
Nie mieli większych problemów podczas historycznego wieczoru na Selhurst Park, bo już do przerwy prowadzili 3:0, a jedną z bramek zdobył Jorgen Strand Larsen.
Norweg nie wykorzystał dwóch ostatnich rzutów karnych w klubie i reprezentacji, a 26-latek przyznał, że bardzo chciał przełamać tę serię w południowym Londynie.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

"Kiedy nie wykorzystasz dwóch karnych z rzędu, musisz po prostu mocno uderzyć. To było ryzykowne, piłka poleciała trochę wyżej, niż się spodziewałem, ale sprawiło mi to przyjemność".
"Yeremy Pino to mój brat, może to jemu należało się to wykonanie, ale po dwóch pudłach bardzo potrzebowałem tego gola. Wszyscy chcemy się pokazać naszym kibicom".
"Kiedy to wychodzi, wszystko działa znakomicie. Mogliśmy wygrać ten mecz wyżej. Ale pewnie mieliśmy już w głowie niedzielne spotkanie".
Palace zagra z Leeds United w Premier League 20 września, a kolejne europejskie wyzwanie czeka ich na wyjeździe z Lyonem 15 października.
