Przejdź do głównej treści

Liga Europy wraca do gry. Trzy powody, dla których warto ją oglądać

Aston Villa była ostatnią drużyną, która sięgnęła po to trofeum
Aston Villa była ostatnią drużyną, która sięgnęła po to trofeumSTU FORSTER / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

Tegoroczna Liga Europy będzie 18. edycją rozgrywaną w obecnym formacie. Rozgrywki rozpoczyna się w środę (16 września) i weźmie w nich udział 36 drużyn z 22 różnych krajów.

Poznaj trzy główne powody, dla których kibice powinni być podekscytowani tą edycją Ligi Europy:

Śledź Ligę Europy na żywo z Flashscore

1) Milan i Juve w stawce

W tym roku w turnieju zobaczymy wielu triumfatorów Ligi Mistrzów/Ligi Europy oraz Pucharu UEFA. To zawsze podnosi prestiż i zainteresowanie rozgrywkami.

Włoska para Milan i Juventus należy do największych marek w Lidze Europy, mając razem na koncie 15 europejskich trofeów. Co więcej, Juve to jedyna drużyna spośród 36 uczestników, która wygrywała Puchar UEFA - poprzednika Ligi Europy - więcej niż raz. Obie ekipy są w gronie faworytów do sięgnięcia po trofeum w maju we Frankfurcie.

Benfica, Celtic i Olympique Marsylia to kolejni byli mistrzowie Europy, którzy zagrają w tych rozgrywkach. Cała trójka wciąż jednak czeka na pierwszy triumf w tej edycji, przegrywając łącznie siedem finałów

Anderlecht i Bayer Leverkusen również mają na koncie triumfy w Pucharze UEFA. Niemiecki zespół dotarł nawet do finału w sezonie 2023/24, gdzie przegrał z Atalantą

Tymczasem dwóch najnowszych mistrzów na arenie międzynarodowej - Crystal Palace i Olympiacos - zdobyło swoje trofea w Lidze Konferencji.

2) Nowe kraje i debiutujące drużyny

Dziesięć zespołów zagra w tych rozgrywkach po raz pierwszy.

Wśród debiutantów jest Ararat-Armenia, który w sierpniu pokonał Universitateę Craiova w fazie play-off. Dzięki temu Armenia stała się 40. krajem, który ma swojego przedstawiciela w fazie głównej turnieju w obecnym formacie.

Swoją premierę zaliczy także drugoligowy portugalski zespół Torreense, który sięgnął po Puchar Portugalii, pokonując w maju Sporting Lizbona. Torreense to pierwszy klub z drugiej ligi, który dotarł do tej fazy europejskich rozgrywek od czasu Zurichu 11 lat temu.

Premier League również po raz pierwszy będzie miała swoich przedstawicieli w fazie głównej. Crystal Palace zakwalifikowało się jako triumfator Ligi Konferencji, a Bournemouth i Sunderland wywalczyli awans dzięki wynikom w lidze angielskiej.

Ciekawostką jest, że to dopiero drugi raz, gdy trzy angielskie drużyny debiutują jednocześnie w Lidze Europy — w sezonie 2011/12 byli to Tottenham, Stoke i Birmingham.

3) Anglicy i Hiszpanie mogą stracić dominację

Kolejnym aspektem wartym uwagi w tej edycji Ligi Europy jest pytanie, czy Anglia i Hiszpania utrzymają swoją dotychczasową dominację.

Z 17 dotychczasowych edycji Ligi Europy, aż 14 wygrywały kluby z LaLiga (dziewięć razy) lub Premier League (pięć), przy czym Anglicy triumfowali w dwóch ostatnich sezonach. Spośród 10 różnych drużyn, które sięgały po trofeum, siedem pochodzi z tych dwóch krajów.

Szczególnie imponująca jest dominacja hiszpańskich klubów. Przed sezonem 2022/23, gdy Sevilla zdobyła swój siódmy tytuł, nigdy nie zdarzyło się, by przez dwa lata z rzędu żaden hiszpański zespół nie wygrał tych rozgrywek. Tymczasem w ostatnich trzech sezonach żadna drużyna z LaLiga nie dotarła nawet do finału, co jest pewnym zaskoczeniem.

Portugalia, Niemcy i Włochy to jedyne inne kraje, których drużyny zdobywały trofeum od czasu zmiany nazwy na Liga Europy w sezonie 2009/10.

Pięć z 36 drużyn w tym turnieju pochodzi z Hiszpanii lub Anglii: Real Sociedad, Celta Vigo, Crystal Palace, Bournemouth i Sunderland.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen