Poznaj trzy główne powody, dla których kibice powinni być podekscytowani tą edycją Ligi Europy:
Śledź Ligę Europy na żywo z Flashscore
1) Milan i Juve w stawce
W tym roku w turnieju zobaczymy wielu triumfatorów Ligi Mistrzów/Ligi Europy oraz Pucharu UEFA. To zawsze podnosi prestiż i zainteresowanie rozgrywkami.
Włoska para Milan i Juventus należy do największych marek w Lidze Europy, mając razem na koncie 15 europejskich trofeów. Co więcej, Juve to jedyna drużyna spośród 36 uczestników, która wygrywała Puchar UEFA - poprzednika Ligi Europy - więcej niż raz. Obie ekipy są w gronie faworytów do sięgnięcia po trofeum w maju we Frankfurcie.
Benfica, Celtic i Olympique Marsylia to kolejni byli mistrzowie Europy, którzy zagrają w tych rozgrywkach. Cała trójka wciąż jednak czeka na pierwszy triumf w tej edycji, przegrywając łącznie siedem finałów.
Anderlecht i Bayer Leverkusen również mają na koncie triumfy w Pucharze UEFA. Niemiecki zespół dotarł nawet do finału w sezonie 2023/24, gdzie przegrał z Atalantą.
Tymczasem dwóch najnowszych mistrzów na arenie międzynarodowej - Crystal Palace i Olympiacos - zdobyło swoje trofea w Lidze Konferencji.
2) Nowe kraje i debiutujące drużyny
Dziesięć zespołów zagra w tych rozgrywkach po raz pierwszy.
Wśród debiutantów jest Ararat-Armenia, który w sierpniu pokonał Universitateę Craiova w fazie play-off. Dzięki temu Armenia stała się 40. krajem, który ma swojego przedstawiciela w fazie głównej turnieju w obecnym formacie.
Swoją premierę zaliczy także drugoligowy portugalski zespół Torreense, który sięgnął po Puchar Portugalii, pokonując w maju Sporting Lizbona. Torreense to pierwszy klub z drugiej ligi, który dotarł do tej fazy europejskich rozgrywek od czasu Zurichu 11 lat temu.
Premier League również po raz pierwszy będzie miała swoich przedstawicieli w fazie głównej. Crystal Palace zakwalifikowało się jako triumfator Ligi Konferencji, a Bournemouth i Sunderland wywalczyli awans dzięki wynikom w lidze angielskiej.
Ciekawostką jest, że to dopiero drugi raz, gdy trzy angielskie drużyny debiutują jednocześnie w Lidze Europy — w sezonie 2011/12 byli to Tottenham, Stoke i Birmingham.
3) Anglicy i Hiszpanie mogą stracić dominację
Kolejnym aspektem wartym uwagi w tej edycji Ligi Europy jest pytanie, czy Anglia i Hiszpania utrzymają swoją dotychczasową dominację.
Z 17 dotychczasowych edycji Ligi Europy, aż 14 wygrywały kluby z LaLiga (dziewięć razy) lub Premier League (pięć), przy czym Anglicy triumfowali w dwóch ostatnich sezonach. Spośród 10 różnych drużyn, które sięgały po trofeum, siedem pochodzi z tych dwóch krajów.
Szczególnie imponująca jest dominacja hiszpańskich klubów. Przed sezonem 2022/23, gdy Sevilla zdobyła swój siódmy tytuł, nigdy nie zdarzyło się, by przez dwa lata z rzędu żaden hiszpański zespół nie wygrał tych rozgrywek. Tymczasem w ostatnich trzech sezonach żadna drużyna z LaLiga nie dotarła nawet do finału, co jest pewnym zaskoczeniem.
Portugalia, Niemcy i Włochy to jedyne inne kraje, których drużyny zdobywały trofeum od czasu zmiany nazwy na Liga Europy w sezonie 2009/10.
Pięć z 36 drużyn w tym turnieju pochodzi z Hiszpanii lub Anglii: Real Sociedad, Celta Vigo, Crystal Palace, Bournemouth i Sunderland.
