Erling Haaland zdobył kontrowersyjnego gola na wagę zwycięstwa w 60. minucie na Old Trafford w niedzielę, zapewniając City czwarte zwycięstwo z rzędu w Premier League.
Haaland początkowo został złapany na spalonym, ale VAR uznał, że był ustawiony prawidłowo przez obrońcę United Patricka Dorgu, nie biorąc pod uwagę pozycji Enzo Fernandeza, który był wyraźnie na spalonym i brał udział w akcji.
Organizacja sędziowska Pro Ref przyznała się do "błędu w ocenie", podkreślając, że sędzia VAR powinien był zarekomendować analizę sytuacji na boisku.
Jednak Maresca stanął w obronie arbitrów przed czwartkowym meczem trzeciej rundy EFL Cup z Norwich z Championship.
"Czasem decyzje są na twoją korzyść, czasem przeciwko tobie" - powiedział. "Ale uważam też, że to nie jest łatwe zadanie dla VAR-u, dla ludzi siedzących przed monitorem, którzy w ciągu dziesięciu, dwudziestu sekund muszą podjąć decyzję. To nie jest dla nich łatwe. Czasem popełniają błędy. Ja popełniam błędy, piłkarze popełniają błędy, myślę, że to część naszej pracy".
Maresca przyznał, że nie był zadowolony z ogromnego skupienia na bramce ze spalonego po efektownym zwycięstwie jego drużyny, która grała w dziesiątkę po tym, jak Phil Foden został wyrzucony z boiska w pierwszej połowie.
Włoch, który w czerwcu zastąpił Pepa Guardiolę na stanowisku trenera, przypomniał dziennikarzom o kontrowersyjnej sytuacji, gdy był asystentem Guardioli w sezonie 2022/23.
Gol Bruno Fernandesa został wtedy uznany mimo obecności Marcusa Rashforda na pozycji spalonej w wygranym przez United 2:1 meczu na Old Trafford.
Maresca powiedział, że wciąż czeka na przeprosiny ze strony sędziów.
"Trzy lata temu, gdy tu byłem, wydarzyło się dokładnie to samo przeciwko Manchesterowi United" - powiedział były trener Chelsea. "Przegraliśmy tam derby. Gol nie był prawidłowy, jeśli pamiętacie. Szczerze mówiąc, nikt nie przeprosił. Wciąż czekamy na przeprosiny za tamtą bramkę. Czasem to się zdarza na twoją korzyść, czasem przeciwko tobie. Taki jest futbol".
Maresca zbył pytanie o to, czy cieszy się, że w początkowych rundach EFL Cup nie będzie VAR-u, ponownie kierując uwagę na niedzielne zwycięstwo.
"Jestem zadowolony z niesamowitej postawy zawodników w niedzielę" - powiedział. "Jestem z tego bardzo zadowolony. Rozmawianie o jednym momencie po tym meczu, gdy przez 70-75 minut graliśmy w dziesiątkę, uważam za słabe. Uważam, że to był niesamowity występ".
