Przejdź do głównej treści

Kolejne zwycięstwo w trzech setach. Polska pokonała Ukrainę i zapewniła sobie triumf w grupie

Radość reprezenantów Polski w meczu z Ukrainą
Radość reprezenantów Polski w meczu z UkrainąPAP/Darek Delmanowicz

Polscy siatkarze zagrali kolejny świetny mecz na mistrzostwach Europy. Był to dla nich pierwszy poważny test na tym turnieju i zdali go na dobrą ocenę, wygrywając w trzech setach. Świetnymi seriami w polu serwisowym popisywali się Wilfredo Leon i Kamil Semeniuk, a niezwykle skuteczny w ataku był Bartłomiej Bołądź, który zdobył 20 punktów. Zwycięstwo 3:0 oznacza, że biało-czerwoni zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie.

Ukraina meczem z Polską kończyła zmagania w fazie grupowej mistrzostw Europy. Nasi sąsiedzi wygrali wszystkie cztery spotkania i wiedzieli, że jeśli pokonają biało-czerwonych, to zajmą pierwsze miejsce. Podopieczni Nikoli Grbicia musieli wygrać z Ukrainą, żeby podtrzymać swoje szanse na triumf w grupie. Trener rywali, Raul Lozano, 20 lat temu z naszą reprezentacją wywalczył niespodziewany srebrny medal mistrzostw świata. Teraz marzy o podobnym sukcesie z Ukrainą, co potwierdził, pokonując 3:1 wicemistrzów świata – Bułgarię.

Show Leona, później mały przestój i świetna końcówka pierwszego seta

Mecz rozpoczął się akcji wygranej przez rywali, ale później prawdziwe show w polu serwisowym zaprezentował Wilfredo Leon, po jego dwóch asach serwisowych i kontrze Jakubiszaka było 4:1 i pierwszy czas wykorzystał Raul Lozano. Wilfredo się nie zatrzymywał i zaskoczył rywali sprytnym serwisem (6:1). Lozano, żeby zatrzymać Leona, wykorzystał kolejną przerwę przy stanie 8:1. 

Po drugim czasie Wilfredo już się pomylił, ale przewaga była ogromna. Ukraińcy zaczęli się stawiać i zbliżyli się na cztery punkty po dotknięciu siatki przez biało-czerwonych (10:6), a już tylko dwa punkty różnicy były, kiedy Płotnycki posłał asa (13:11). Przerwą zareagował Grbić. Nic to nie dało. Ołeh dorzucił kolejne dobre serwisy i był remis (13:13). Serię rywali przerwał Wilfredo, który wrócił też w pole serwisowe. 

Tym razem spędził tam mniej czasu, bo posłał jeden świetny serwis, ale drugi zepsuł, a po bloku Shchurova było już 15:15. Polacy odskoczyli na dwa punkty po udanym zagraniu Fornala, a następnie gra toczyła się "punkt za punkt". Biało-czerwoni odskoczyli po kapitalnych blokach Leona i Jakubiszaka (23:19). Kontrę wykończył Bołądź i były piłki setowe. Partia zakończyła się atakiem Leona i wynikiem 25:20. 

Rewelacyjna seria Semeniuka w polu serwisowym. Ukraińcy rozbici w drugiej partii 

Płotnycki pomylił się w zagrywce na początku drugiego seta, za to Leon szalał w ataku i w polu serwisowym, co dało prowadzenie 4:1. Wtedy Wlifredo się pomylił, a za moment rywale doszli na jeden punkt (5:4) po zepsutej zagrywce Jakubiszaka, ale po chwili znowu Polacy odskoczyli na pięć punktów, kiedy Fornal wykończył świetną kontrę (9:4). Wtedy czas wziął Raul Lozano.

W kolejnych akcjach przewaga się utrzymywała, ale Ukraina znowu zbliżyła się na trzy punkty (13:10), kiedy Shchurov wykorzystał piłkę, która przechodziła na drugą stronę. Tym razem był to chwilowy przestój, a po ataku świetnego dziś Bołądzia, było już 16:10. Znowu wtedy przerwę wykorzystał Lozano. Semeniuk dołożył świetną zagrywkę, a Fornal następnie wykorzystał kontrę, co dało już ogromną przewagę (18:10). Semniuk, który wszedł przy stanie 13:10 na zagrywkę, dorzucił kolejnego asa na 21:10, co sprawiło, że Ukraińcy mieli duży problem. Bołądź po raz kolejny świetnie poradził sobie w ataku, co dało piłki setowe (24:13). Wykorzystana została już pierwsza po asie serwisowym Bartłomieja Lemańskiego.

Zacięty trzeci set dla Polaków! Biało-czerwoni z kolejnym zwycięstwem 

Polacy odskoczyli na dwa punkty po ataku Bołądzia (5:3), ale przewagi nie udało się utrzymać. Ukraińcy szybko doszli do remisu i trudno było "uciec" którejś z reprezentacji we wczesnym etapie. Polacy wygrali długą akcję, a zakończył ją oczywiście Bartłomiej Bołądź, który był dziś praktycznie nie do zatrzymania. Ukraińcy nie zamierzali jednak schodzić z poziomiu, wyszli na prowadzenie i czas przy stanie 13:14 wziął Nikola Grbić. 

Płotnycki miał w górze piłkę na 13:16, ale uderzył w siatkę, a po uderzeniu Leona był remis 15:15. Wtedy o przerwę poprosił Raul Lozano. Płotnycki zepsuł zagrywkę, a następnie blokiem popisał się Tomasz Fornal, co dało prowadzenie 19:18. Bołądź kolejnym dobrym atakiem dał wynik 22:21 i znowu czas wziął selekcjoner rywali. Ukraińcy wpadli w siatkę przy bloku i zwycięstwo było na wyciągnięcie ręki (23:21). Shchurov posłał zagrywkę w aut i były piłki meczowe (24:22). Pojedynek zakończył się asem serwisowym Lemańskiego. 

Polska z kompletem zwycięstw zapewniła sobie pierwsze miejsce w tabeli. Ostatni mecz fazy grupowej biało-czerwoni zagrają w środę. Ich rywalem będzie Bułgaria. Początek o godzinie 18:00. Nawet porażka w tym meczu nie zmieni układu grupy, ponieważ podopieczni Nikoli Grbicia mają lepszy bilans setów do Bułgarii i Ukrainy. 

Wynik meczu: 

Polska – Ukraina 3:0 (25:20, 25:13, 25:22)

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen