Właściciel Szachtara w Krakowie, to tu oglądał pierwszy mecz swojego klubu od 12 lat

Od lewej Serhij Pałkin, Rinat Achmetow i Darijo Srna, czyli prezes pośród dwóch dyrektorów Szachtara
Od lewej Serhij Pałkin, Rinat Achmetow i Darijo Srna, czyli prezes pośród dwóch dyrektorów SzachtaraFC Shakhtar Donetsk

Rinat Achmetow przeżył bardzo sentymentalny moment – wczoraj przy Reymonta po raz pierwszy od 12 lat oglądał na żywo mecz Szachtara. Wcześniej nie uczestniczył w żadnym meczu od rozpoczęcia wojny w Donbasie w 2014 roku.

W czwartkowy wieczór Szachtar Donieck rozegrał popisowy mecz, a przynajmniej tak wygląda przewaga 3:0 przed rewanżem z AZ Alkmaar za tydzień. Wszystkie gole padły dopiero w ostatnich 20 minutach, przybliżając lidera ligi ukraińskiej do półfinału Ligi Konferencji.

Swoje mecze w europejskich pucharach Szachtar rozgrywa przy Reymonta w Krakowie, ponieważ UEFA nie zgadza się na rozgrywki w kraju w objętym wojną. I właśnie przy Reymonta po raz pierwszy od 2014 roku Rinat Achmetow zawitał na meczu swojego klubu.

Ukraiński oligarcha przestał uczęszczać na spotkania Szachtara w 2014 roku. Wtedy wskutek działań rosyjskich separatystów klub musiał opuścić rodzinny Donieck, a jego stadion - uszkodzony rakietami i tylko prowizorycznie naprawiony - zajęła nowa nieformalna republika. Rozłąkę z meczami Szachtara miliarder zakończył dopiero po 12 latach w czwartkowy wieczór, jak potwierdził ukraiński klub.

Achmetow spotkał się m.in. z prezesem Wisły, Jarosławem Królewskim, który wręczył mu pamiątkową koszulkę krakowskiego klubu. "Pamiętam wszystkie mecze, bo futbol mam w sercu. Każdego doświadczam, pamiętam momenty prowadzenia i porażek. Ale spotkanie z zawodnikami, kibicami i wizyta na stadionie to zupełnie inne emocje niż oglądanie meczu w telewizji" – zapewnia biznesmen, który poniósł ogromne straty majątkowe podczas wojny, ale też przeznaczył setki milionów euro na pomoc Ukrainie.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen