Przejdź do głównej treści

Fatalny upadek, mówi Conte po porażce. Liga Mistrzów jest jak Formuła 1, twierdzi trener PSV

Conte nie miał powodów do radości.
Conte nie miał powodów do radości.Marcel van Dorst / DeFodi Images / Profimedia

Starcie pomiędzy mistrzami Holandii i Włoch w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów przyniosło jednoznaczny wynik z punktu widzenia drużyny gospodarzy. PSV Eindhoven zdeklasowało Napoli sześcioma bramkami i odniosło pierwsze zwycięstwo w bieżącej edycji rozgrywek.

Podopieczni trenera Conte musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Lobotki, a w składzie zabrakło również napastnika Holjunda. W Eindhoven prowadzili wprawdzie od 31. minuty po golu McTominaya, ale jeszcze przed upływem połowy dwukrotnie dali sobie strzelić bramkę.

"Jesteśmy naprawdę rozczarowani. Musimy wyciągnąć wnioski z tej lekcji. To był dobry występ z naszej strony w pierwszej połowie, ale doszło do fatalnego załamania koncentracji. Takie błędy są potem karane. Przed nami wiele meczów w tym sezonie i czeka nas dużo pracy, aby wyznaczyć standardy tej drużyny. Powiedziałem już, że to będzie trudny sezon. Potrzebna jest cierpliwość i abyśmy na nowo odkryli naszą odporność i chemię" - powiedział trener Napoli na stronie internetowej klubu.

Decydującym momentem meczu była czerwona kartka napastnika gości Lorenzo Lucci w 76. minucie starcia. W tym momencie PSV prowadziło już 3:1, ale trzy gole w ciągu dziewięciu minut przypieczętowały fakt, że trzy punkty zostanły w Eindhoven.

"Niesamowite, myślę, że to najlepsza noc w moim życiu. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo, jestem szczęśliwy. Napoli ma bardzo dobry zespół, powiedziałem chłopakom przed meczem, że czeka nas ciężkie spotkanie. Po dwóch szybkich bramkach graliśmy coraz lepiej" - powiedział Dennis Man.

Jego drużyna potwierdziła poprawiającą się formę punktową, odnosząc czwarte zwycięstwo w ostatnich pięciu meczach we wszystkich rozgrywkach. PSV przegrało tylko trzy razy w poprzednich 15 spotkaniach w fazie grupowej lub ligowej LM. W meczach Ligi Mistrzów nie brakuje bramek – w 11 poprzednich meczach padło średnio ponad cztery gole. Teraz kibice zobaczyli ich aż osiem.

"Na tym poziomie chodzi o błędy. Myślę, że musimy wciąż się poprawiać. To jak w F1, nigdy nie zostaniesz mistrzem świata, jeśli nie ulepszysz samochodu. Czuję jednak, że zmierzamy w dobrym kierunku" - powiedział trener gospodarzy Peter Bosz.

"Nasi kibice nie zasłużyli na taką porażkę. Jesteśmy rozczarowani. To była noc, w której wszystko poszło nie tak. Musimy przeanalizować, co zrobiliśmy źle. Musimy się uporządkować, ponieważ za kilka dni jest kolejny mecz i chcemy odpowiedzieć w najlepszy możliwy sposób" - powiedział Di Lorenzo, obrońca gości.

PSV - Napoli 6:2

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen