Finał LM bez ani jednego Argentyńczyka? Dawna kuźnia talentów dla Europy już tak nie błyszczy

Julián Álvarez z trofeum za zwycięstwo w Lidze Mistrzów, które zdobył trzy lata temu z City.
Julián Álvarez z trofeum za zwycięstwo w Lidze Mistrzów, które zdobył trzy lata temu z City.PAUL ELLIS / AFP

Kandydat do obrony tytułu mistrza świata latem wystąpi w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych z wieloma gwiazdami w składzie. Jednak argentyńskiego przedstawiciela zabraknie w sobotnim finale Ligi Mistrzów w Budapeszcie pomiędzy PSG a Arsenalem. Jedynym człowiekiem z kraju Lionela Messiego będzie asystent trenera na ławce londyńskiego zespołu. Jeszcze niedawno kraj tanga należał do największych dostawców talentów dla czołowych europejskich klubów.

Po zwycięstwie na mistrzostwach świata 2022 Buenos Aires eksplodowało radością. Miliony ludzi na ulicach, tygodnie świętowania i miasta przystrojone na niebiesko-biało. W kraju jakby wybuchł wulkan emocji, który tlił się przez 36 lat.

Pół roku później w Stambule podczas decydującego meczu Ligi Mistrzów zmierzyli się Julián Álvarez z Manchesteru City i Lautaro Martínez z Interu, dwóch ofensywnych graczy z drużyny mistrzów świata. Zwycięzcą został ten pierwszy, który pojawił się na murawie stadionu olimpijskiego Atatürka tylko na rozgrzewkę, a potem wzniósł kolejny puchar, o którym marzy każdy piłkarz.

Argentyna znów jest jednym z głównych faworytów do awansu do finału mundialu, który odbędzie się 19 lipca w New Jersey, ale w najbardziej prestiżowym meczu klubowym tego sezonu nie będzie miała swojego przedstawiciela. Pozostali główni kandydaci do światowego trofeum mają w składach Arsenalu i PSG przynajmniej po jednym zawodniku.

Martínez jako jedyny mistrz

W zeszłym tygodniu Emiliano Martínez pozbył się łatki piłkarza, który wygrywa trofea tylko z reprezentacją, gdyż z Aston Villą sięgnął po triumf w Lidze Europy. Spośród 26 zawodników powołanych przez trenera Lionela Scaloniego na mundial, tylko on w tym sezonie wyróżnił się w europejskich pucharach. Emiliano Buendía (również z Villi) oraz bramkarz Walter Benítez, który gra w Crystal Palace, nie znaleźli się w ostatecznym składzie.

W sobotę na stadionie Puskása jedynym przedstawicielem mistrzów świata będzie Gabriel Heinze, asystent Mikela Artety w drużynie Gunners. Z kolei Hiszpan w kluczowym meczu zobaczy swoich rodaków Davida Rayę, Martina Zubimendiego i Mikela Merino, którzy zmierzą się z Fabiánem Ruizem. Z Portugalii zagrają Nuno Mendes, João Neves i Vitinha, natomiast Francję będą reprezentować Ousmane Dembélé, Bradley Barcola, Désiré Doué, Warren Zaïre-Emery i Lucas Hernández.

Emiliano Martínez zdobył z Aston Villą europejskie trofeum.
Emiliano Martínez zdobył z Aston Villą europejskie trofeum.REUTERS/Umit Bektas

Wśród innych krajów z "prestiżowym rodowodem" nie może zabraknąć Anglii, która w sobotę dostarczy na listy zgłoszeniowe Eberechiego Eze, Declana Rice, Noniego Madueke i Bukayo Sakę. A na koniec Brazylia – mimo że nie przeżywa najlepszego okresu, w akcji zobaczymy Gabriela Magalhãesa, Gabriela Martinellego i Marquinhosa.

Messi i kto jeszcze?

Wydaje się, jakby argentyńskie lato 2023 roku było już odległą przeszłością. Wtedy w finałowych meczach europejskich rozgrywek nie brakowało zawodników urodzonych w Argentynie. Oprócz wspomnianych już Álvareza i Lautaro Martíneza, częścią zespołu Interu był Joaquín Correa, który grał w decydującym wieczorze LM w Stambule.

Dla Sevilli, która w finale LE pokonała AS Roma, wystąpili Gonzalo MontielPapu Gómez, Erik Lamela i Lucas Ocampos, natomiast Paulo Dybala musiał przełknąć porażkę po stronie rywali. W finale Ligi Konferencji pomiędzy Fiorentiną a West Hamem w tym samym roku zmierzyli się Nico González i Lucas Martínez Quarta, wtedy grający w barwach włoskiego zespołu, z Manuelem Lanzinim po stronie angielskiej drużyny.

Dziś jednak słynna południowoamerykańska marka mimo okresu rozkwitu nie wyróżnia się już tak bardzo indywidualnościami, lecz raczej kolektywem. Silny duch zespołowy był kluczowy przy triumfie w Copa América w 2024 roku oraz dominacji w południowoamerykańskich eliminacjach do mundialu.

Julián Álvarez w pojedynku z Declanem Ricem w półfinale LM pomiędzy Arsenalem a Atletico Madryt.
Julián Álvarez w pojedynku z Declanem Ricem w półfinale LM pomiędzy Arsenalem a Atletico Madryt.REUTERS/Dylan Martinez

Poza niepodważalnym Lionelem Messim wydaje się, że Martínez, Álvarez i Enzo Fernández to jedyni Argentyńczycy, którzy obecnie mogą w swoich klubach pochwalić się niekwestionowaną pozycją. Ikona Barcelony podczas mundialu będzie miała już 39 lat i z powodu problemów mięśniowych może nie być dostępna w pierwszym meczu przeciwko Algierii.

W obronie nie grają Nahuel Molina i Nicolás Tagliafico dla Atletico Madryt i Lyonu, natomiast weteran Nicolás Otamendi zamienił Benfikę na RIver Plate, a Cristian Romero jest o krok od odejścia z Tottenhamu. W środku pola Alexis Mac Allister zapłacił za słabszy rok w Liverpoolu, ale powinien utrzymać miejsce w podstawowym składzie Albiceleste, a na skrzydłach mają pomóc Giuliano Simeone i Thiago Almada.

Zapowiedź finału Ligi Mistrzów

Liga Mistrzów: PSG - Arsenal (zapowiedź wideo)
Flashscore

Brak takiej osobowości jak Ángel Di María będzie odczuwalny podczas mistrzostw. Mimo że w Rosario Central rozegrał kolejny świetny sezon, po decyzji Scaloniego nie pojedzie na piąty mundial. W tej sytuacji ciekawie będzie obserwować, jak do drużyny wpasuje się 22-letni Nico Paz, który już pokazał, że potrafi pełnić rolę ucznia Messiego.

Podobnie jak cztery lata temu, cała odpowiedzialność spadnie na Scaloniego. Wtedy potrafił wykorzystać "niepozorność" zespołu, który początkowo nie błyszczał na mistrzostwach. Stopniowo jednak zbudował nieugięty kolektyw i przywiózł do kraju historyczny tytuł, pomagając całemu narodowi pozbyć się zakorzenionej negatywnej atmosfery związanej z długotrwałymi wynikami reprezentacji.

Brak argentyńskich piłkarzy w finale Ligi Mistrzów może być tylko chwilowym wyjątkiem. W końcu siła obecnej Argentyny, najlepszej drużyny świata pod względem liczby zdobytych tytułów w nowoczesnej erze (trzy trofea w latach 2021-2024), tkwi w jedności wyjątkowej grupy prowadzonej przez utalentowanego, ale spokojnego trenera.

PSG – Arsenal (sobota 18:00)

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen