Arteta chce z Arsenalem napisać nowy rozdział. Enrique nadał PSG swoją tożsamość, chwalił rywala

Mikel Arteta na konferencji prasowej przed finałem LM.
Mikel Arteta na konferencji prasowej przed finałem LM.George Wood - UEFA/UEFA via Getty Images

PROSTO Z BUDAPESZTU – Arsenal zasłużył na swoje miejsce na największej europejskiej scenie, ale teraz musi wykorzystać tę szansę i zapisać się w historii. Tak powiedział trener Arsenalu Mikel Arteta (44) na konferencji prasowej przed sobotnim finałem Ligi Mistrzów przeciwko PSG, podkreślając głód dalszych sukcesów swoich zawodników.

Trener Arsenalu wierzy, że przygotowania do wielkiego meczu przebiegły dobrze. "Jesteśmy skoncentrowani i pozytywnie nastawieni. Jesteśmy tutaj, bo na to zasłużyliśmy. Jednak jutro na boisku będziemy musieli udowodnić, że zasługujemy na prawo podnieść trofeum" - powiedział.

Arsenal przystąpi do meczu niemal w pełnym składzie. Arteta potwierdził, że zarówno Jurrien Timber, jak i Noni Madueke są gotowi do gry. Jedynie Ben White nie wystąpi w finale.

Po tym, jak hiszpański szkoleniowiec poprowadził Arsenal do pierwszego mistrzostwa Anglii po 22 latach, teraz ma szansę sięgnąć z nim po premierowy triumf w Lidze Mistrzów – 20 lat po ostatniej próbie z 2006 roku, kiedy Kanonierzy w finale ulegli Barcelonie.

Zapowiedź finału Ligi Mistrzów

Liga Mistrzów: PSG - Arsenal (zapowiedź wideo)
Flashscore

"Mamy szansę napisać nowy rozdział. Musimy grać z chłodną głową i chęcią zwycięstwa. Wygrana w Lidze Mistrzów byłaby dla nas wszystkich czymś nowym. Trudno jest pisać nową historię w Arsenalu, a właśnie do tego dążymy" - stwierdził Arteta.

Po tym, jak Kanonierzy w końcu przełamali pecha drugich miejsc w lidze, mogło się wydawać, że trener odetchnie z ulgą. Hiszpański szkoleniowiec jest jednak przekonany, że presja nigdy nie znika.

"Zdobyliśmy tytuł, ale chcemy więcej. Zawsze musi być miejsce na kolejne sukcesy. Chcę, żeby zawodnicy wierzyli, że możemy tego dokonać" - powiedział i dodał: "Gdy raz podniesiesz trofeum, chcesz poczuć to jak najwięcej razy".

W zeszłorocznym półfinale przeciwko PSG Arsenal nie odniósł sukcesu, ale Arteta dostrzegł w tych spotkaniach także pozytywy. "Kiedy patrzę wstecz na te mecze, byłem bardzo zadowolony z tego, co widziałem. Byliśmy blisko, zabrakło nam trochę szczęścia, by awansować do finału. Jutro jednak będzie to zupełnie inny mecz" - podkreślił.

Zdaniem Artety oba kluby przeszły w ostatnim roku długą drogę. "PSG i my rozwijaliśmy się, ale w inny sposób. Czegoś się nauczyliśmy i jutro będziemy musieli to wykorzystać" - powiedział. 

Przy okazji wspomnienia o rywalu nie mógł pominąć Luisa Enrique, którego zna jeszcze z czasów gry w Barcelonie sprzed dwudziestu pięciu lat.

"Zawsze był dla mnie wzorem, już jako piłkarz. W PSG widać jego ślad, tożsamość, mentalność, sposób, w jaki zawodnicy się zachowują. Jest inspiracją, ale jutro spotkamy się po przeciwnych stronach ławki" - powiedział Arteta z uśmiechem.

PSG – Arsenal (sobota 18:00)

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen