Trener Arsenalu wierzy, że przygotowania do wielkiego meczu przebiegły dobrze. "Jesteśmy skoncentrowani i pozytywnie nastawieni. Jesteśmy tutaj, bo na to zasłużyliśmy. Jednak jutro na boisku będziemy musieli udowodnić, że zasługujemy na prawo podnieść trofeum" - powiedział.
Arsenal przystąpi do meczu niemal w pełnym składzie. Arteta potwierdził, że zarówno Jurrien Timber, jak i Noni Madueke są gotowi do gry. Jedynie Ben White nie wystąpi w finale.
Po tym, jak hiszpański szkoleniowiec poprowadził Arsenal do pierwszego mistrzostwa Anglii po 22 latach, teraz ma szansę sięgnąć z nim po premierowy triumf w Lidze Mistrzów – 20 lat po ostatniej próbie z 2006 roku, kiedy Kanonierzy w finale ulegli Barcelonie.
Zapowiedź finału Ligi Mistrzów
"Mamy szansę napisać nowy rozdział. Musimy grać z chłodną głową i chęcią zwycięstwa. Wygrana w Lidze Mistrzów byłaby dla nas wszystkich czymś nowym. Trudno jest pisać nową historię w Arsenalu, a właśnie do tego dążymy" - stwierdził Arteta.
Po tym, jak Kanonierzy w końcu przełamali pecha drugich miejsc w lidze, mogło się wydawać, że trener odetchnie z ulgą. Hiszpański szkoleniowiec jest jednak przekonany, że presja nigdy nie znika.
"Zdobyliśmy tytuł, ale chcemy więcej. Zawsze musi być miejsce na kolejne sukcesy. Chcę, żeby zawodnicy wierzyli, że możemy tego dokonać" - powiedział i dodał: "Gdy raz podniesiesz trofeum, chcesz poczuć to jak najwięcej razy".
W zeszłorocznym półfinale przeciwko PSG Arsenal nie odniósł sukcesu, ale Arteta dostrzegł w tych spotkaniach także pozytywy. "Kiedy patrzę wstecz na te mecze, byłem bardzo zadowolony z tego, co widziałem. Byliśmy blisko, zabrakło nam trochę szczęścia, by awansować do finału. Jutro jednak będzie to zupełnie inny mecz" - podkreślił.
Zdaniem Artety oba kluby przeszły w ostatnim roku długą drogę. "PSG i my rozwijaliśmy się, ale w inny sposób. Czegoś się nauczyliśmy i jutro będziemy musieli to wykorzystać" - powiedział.
Przy okazji wspomnienia o rywalu nie mógł pominąć Luisa Enrique, którego zna jeszcze z czasów gry w Barcelonie sprzed dwudziestu pięciu lat.
"Zawsze był dla mnie wzorem, już jako piłkarz. W PSG widać jego ślad, tożsamość, mentalność, sposób, w jaki zawodnicy się zachowują. Jest inspiracją, ale jutro spotkamy się po przeciwnych stronach ławki" - powiedział Arteta z uśmiechem.
