"Co roku są niuanse, które zmienia i dostosowuje – właśnie dlatego, że rywale znają nas coraz lepiej. Trener wraz ze swoim sztabem wykonuje świetną robotę, by nie dopuścić do tego, żeby sprawiali nam zbyt wiele problemów" – powiedział Dani Olmo.
Wskazuje też na podobieństwa między Flickiem a selekcjonerem mistrzów świata z Hiszpanii, Luisem de la Fuente. "Obaj potrafią motywować. I: obaj są bardzo przystępni. Ich drzwi są zawsze otwarte. Jeśli czegoś potrzebujesz, masz pytanie albo po prostu chcesz o czymś porozmawiać – możesz się do nich zwrócić. Zawsze" – wyjaśnił Olmo.

De la Fuente wydaje się czasem "jeszcze bliższy", dzięki wspólnemu językowi ojczystemu. To jednak nie oznacza, że Flick w FC Barcelona "nie rzuca czasem po angielsku jakiejś świetnej riposty".
Trofeum Ligi Mistrzów – główny cel
Wraz z Flickiem chce w tym roku powalczyć przede wszystkim o najważniejszy tytuł w Lidze Mistrzów z Barcą. "Nasza ambicja pozostaje tak samo wielka, a może nawet większa" – podkreślił Olmo: "Nie ukrywamy tej motywacji. Chcemy ponownie przywieźć trofeum Ligi Mistrzów do domu dla kibiców. Fani Barcelony od lat zasługują na świętowanie triumfu w Lidze Mistrzów. I chcemy im dać tę radość". Jako głównych rywali wskazuje Paris Saint-Germain, Bayern Monachium, Arsenal oraz Real Madryt.
