Paris Saint-Germain obroniło trofeum Ligi Mistrzów po pełnych dramaturgii rzutach karnych

Zaktualizowany
Paris Saint-Germain obroniło trofeum Ligi Mistrzów po emocjonujących rzutach karnych
Paris Saint-Germain obroniło trofeum Ligi Mistrzów po emocjonujących rzutach karnychREUTERS

Wielkie emocje aż do ostatniego strzału. Finałowe spotkanie Ligi Mistrzów trzymało w napięciu od pierwszej do ostatniej sekundy, ale ostatecznie Paris Saint-Germain pokonało Arsenal w rzutach karnych i obroniło tytuł mistrza Ligi Mistrzów w Budapeszcie, po tym jak po 120 minutach mecz zakończył się remisem 1:1.

Pierwsze chwile spotkania mogły zwiastować, że czeka nas dość zamknięte spotkanie, ale jedno błędne zagranie rozpoczęło rywalizację na dobre. Już w szóstej minucie Maruquinhos przy próbie wybicia trafił w Leandro Trossarda, piłkę natychmiast przejął Kai Havertz, popędził w stronę bramki i potężnym strzałem nad głową Matveya Safonova otworzył wynik starcia. To czwarty gol niemieckiego napastnika w tej edycji Ligi Mistrzów, poprzednio zdobył bramkę w meczu przeciwko Sportingowi CP.

Piłkarze z Paryża błyskawicznie ruszyli do odrabiania strat. Znaczna przewaga w posiadaniu piłki -  80% w ciągu pierwszego kwadransa - nie przekładała się jednak na okazje, gdyż zawodnicy Mikela Artety byli całkowicie skoncentrowani w defensywie.

Nie zabrakło też kontrowersji. Po rzucie rożnym PSG piłka trafiła w obie ręce Bukayo Saki, ale sędzia odrzucił możliwość podyktowania rzutu karnego, bowiem najpierw zawodnik zagrał futbolówkę nogą.

Heat mapa - Kai Havertz
Heat mapa - Kai HavertzOpta by Stats Perform / Photo by INA FASSBENDER / AFP

Podopieczni Luisa Enrique, który był wyjątkowo zirytowany długim wznawianiem gry przez rywali, także musieli mieć się na baczności. Tuż przed upływem pół godziny gry Safonov zdecydował się na odważne wyjście z bramki i wybił piłkę sprzed nóg Trossarda, ale przypadkowo został kopnięty przez swojego kapitana Maruquinhosa. Bramkarz wyraźnie cierpiał, ale po krótkiej przerwie i udzieleniu pomocy przez medyków wrócił do gry. Po chwili musiał zachować czujność przy uderzeniu Havertza z pola karnego, ale w ostatniej chwili jego uderzenie ofiarną interwencją zablokował Maruquinhos.

W końcówce pierwszej odsłony Les Parisiens znów zwiększyli intensywność ataków, a dwie szanse zmarnował Ruiz. Hiszpan najpierw główkował nad poprzeczką, a w doliczonym czasie gry próbował pokonać golkipera trudnym uderzeniem z woleja, notując przy tym pierwszy celny strzał swojej drużyny. Raya nie dał się jednak zaskoczyć rodakowi, pewnie łapiąc piłkę w rękawice.

Wytrwałość mistrza

Tuż po zmianie stron kolejny strzał na bramkę, tym razem z rzutu wolnego, dołożył Achraf Hakimi, jednak hiszpański golkiper wygrał i ten pojedynek. Wkrótce musiał jednak stanąć przed trudniejszym zadaniem...

Cristhian Mosquera przez długi czas radził sobie dobrze z dynamicznym Khvichą Kvaratskhelią, ale po godzinnie gry popełnił błąd, faulując Gruzina w polu karnym. Arbiter od razu wskazał na jedenasty metr, ale oszczędził obrońcę, który miał już na koncie żółtą kartkę. Do piłki podszedł Ousmane Dembele, wziął głęboki oddech i precyzyjnym strzałem tuż przy słupku doprowadził do wyrównania.

Trener Kanonierów wolał jednak nie ryzykować i szybko zmienił Hiszpana, posyłając na murawę Jurrien Timbera, a do ataku Viktora Gyokeresa. Po zdobytej bramce swój lepszy moment mieli jednak przeciwnicy, choć zabrakło im skuteczności. Po rajdzie i strzale Kvaratskhelii oraz rykoszecie od Mylesa Lewisa-Skelly'ego piłka odbiła się od słupka, z kolei Vitinha uderzył tuż nad poprzeczką. Sędzia także i w tej połowie doliczył aż sześć minut, jednak żadna z drużyn nie zdołała zmienić wyniku i do wyłonienia zwycięzcy konieczna była dogrywka.

Pomyłka Brazylijczyka

W pierwszej części dodatkowego czasu gry obie drużyny nie chciały podjąć większego ryzyka, choć serca fanów drużyny z Francji z pewnością zadrżały w 102. minucie. Noni Madueke upadł w szesnastce po starciu z Nuno Mendesem, ale sędzia pokazał wyraźnym gestem, że nie ma mowy o rzucie karnym. Ta decyzja wywołała zdziwienie, a następnie wściekłość Artety, który był powstrzymywany przed dalszym wybuchem złości przez członków sztabu. Jednak zarówno on, jak i Declan Rice za protesty otrzymali żółte kartki.

Mapa podań - Vitinha
Mapa podań - VitinhaOpta by Stats Perform / Photo by JUSTIN SETTERFIELD / GETTY IMAGES EUROPE / GETTY IMAGES VIA AFP

W drugim kwadransie również działo się niewiele. Przewagi na gola nie zamieniło PSG, z kolei w końcówce swojej mocnej strony - rzutu rożnego - nie wykorzystali zawodnicy Arsenalu. Sędzia zarządził więc konkurs rzutów karnych.

Pierwszy do piłki podszedł Goncalo Ramos i pewnym strzałem pokonał Rayę. Następnie nie pomylili się także Gyokeres oraz Doue. Długo za to do strzału zbierał się Eze, ale nie wyszło mu to na dobre - piłka przeleciała tuż obok bramki. Po chwili na wysokości zadania stanął jednak Raya i obronił mocne uderzenie Mendesa. Emocje tylko rosły.

Statystyki meczu PSG - Arsenal
Statystyki meczu PSG - ArsenalOpta by Stats Perform

Następnie futbolówkę w siatce umieścili Rice, Hakimi, Martinelli, Lucas Beraldo, ale pomylił się Gabriel Magalhaes. A to oznaczało tylko jedno - Paris Saint- Germain obroniło trofeum Ligi Mistrzów!

Paryżanie zostali pierwszym francuskim klubem, który dwukrotnie zdobył Champions League, co jest pierwszym przypadkiem obrony tego tytułu od 2018 roku. W tamtyk okresie Real Madryt triumfował trzy razy z rzędu (2016, 2017, 2018).

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen