Gerard Piqué, architekt Kings League i były lider katalońskiej obrony, nie szczędzi pochwał pod adresem Neymara, który stał się filarem rozgrywek jako prezes i ambasador klubu Furia FC w Brazylii. W wywiadzie udzielonym ESPN były reprezentant Hiszpanii powrócił do tematu swojej długoletniej przyjaźni z napastnikiem, podkreślając kluczową rolę, jaką Neymar odegrał w ekspansji turnieju na terenie Ameryki Południowej.
Według Piqué charyzma i rozległa sieć kontaktów Brazylijczyka miały decydujące znaczenie dla umocnienia pozycji projektu na skalę krajową. Obaj byli koledzy z drużyny FC Barcelona, którzy wspólnie zdobyli tytuł mistrzów Europy w zwycięskiej kampanii Ligi Mistrzów w sezonie 2014/15, nadal łączą niezaprzeczalne więzi, zarówno na płaszczyźnie zawodowej, jak i osobistej.
Piqué podkreśla wspólną "artystyczną” naturę Neymara i Lamine Yamala
W trakcie rozmowy Piqué dostrzegł podobieństwo między ekstrawaganckim stylem gry Neymara a stylem młodego geniusza Lamine Yamala, uznając, że obaj piłkarze podzielają tę samą wizję widowiskowej piłki nożnej. "Chcą po prostu dobrze się bawić z piłką przy nodze. Neymar taki był, a Lamine (Yamal) jest dokładnie taki sam. Właśnie z tego powodu tak bardzo pociąga ich Kings League” – zauważył były obrońca.
"Mam wrażenie, że czują się w tym projekcie jak ryba w wodzie, ponieważ skupia się on przede wszystkim na przyjemności i technicznych finezjach – wartościach, które naznaczyły karierę Neymara i które dziś definiują karierę Lamine” – wyjaśnił.
Powrót Neymara i jego marzenia o mistrzostwach świata
Piqué wspomniał również o ambicjach Neymara związanych z Mistrzostwami Świata w 2026 roku, chwaląc wytrwałość gracza z numerem 10 w obliczu fizycznych trudności, z którymi musiał się zmierzyć:
"Wiem, że włożył ogromny wysiłek, by spróbować przygotować się do mistrzostw świata, pomimo bardzo poważnej kontuzji. Wiem, jak bardzo marzył o zwycięstwie w tych mistrzostwach i to rozczarowujące, że nie udało się tego osiągnąć. Widziałem jednak, że powrócił do rywalizacji w barwach Santos FC, strzelając niedawno dwa gole, i szczerze się z tego cieszę” – podsumował Piqué.
