Natychmiastowy pressing po stracie piłki i dodatkowy czas spędzony na boisku treningowym zrobiły różnicę w meczu Niemiec z Serbią. Klopp pochwalił swoich zawodników za realizację założeń taktycznych, choć rywale zaprezentowali się tego wieczoru dość przeciętnie.
"Bez piłki byliśmy fenomenalni, a z piłką graliśmy wspaniały futbol. Możemy podejmować każde ryzyko, jeśli nasz pressing po stracie piłki funkcjonuje na takim poziomie. Dzisiaj tak właśnie było. To było wyjątkowe” - powiedział selekcjoner.
Zapytany o to, jak będzie świętował zwycięstwo, trener odpowiedział z humorem: "Nie mam pojęcia. Nigdy wcześniej nie wygrałem meczu jako selekcjoner Niemiec. Jako trener klubowy wiedziałbym, co robić”. Następnie zapytał, czy w autokarze jest piwo na nocną podróż do bazy treningowej w Herzogenaurach.
Więcej treningów, więcej pewności siebie
Odkładając żarty na bok, Klopp wyjaśnił, dlaczego zespół zaprezentował się lepiej niż w poprzednim starciu z Grecją. Tym razem miał do dyspozycji więcej sesji treningowych, które pozwoliły poprawić współpracę między zawodnikami.
"Przed meczem z Grecją nie mieliśmy czasu, żeby wypracować automatyzmy. Wtedy również mieliśmy dobre momenty, ale nie trwały one wystarczająco długo. Teraz odbyliśmy znacznie więcej treningów z tym składem. Dzisiaj było widać wypracowane schematy. Graliśmy w tych strefach, w których powinniśmy grać” - wyjaśnił. "Chłopcy wyszli na boisko gotowi do walki”.
W niedzielę Niemcy spróbują potwierdzić postęp w Salonikach, gdzie czeka ich rewanż z Grecją.
Do tego czasu priorytetem jest regeneracja, dlatego świętowanie nie może trwać zbyt długo. "Wszyscy jesteśmy zmęczeni i musimy się zregenerować” - podkreślił Klopp, przekonany jednak, że zwycięstwo z Serbią będzie miało również znaczenie dla morali: "Po tym zwycięstwie mamy większą wiarę w to, że możemy wygrać także następny mecz”.
