Piłkarz podziękował za postawę kibicom, którzy nawet przy niekorzystnym wyniku nie rezygnowali z dopingu.
"Kibicowali świetnie i czuliśmy ich wsparcie, tak że to na pewno buduje. Zaraz jest nowy mecz, piłka jest takim sportem, że co trzy, cztery dni gramy, więc musimy się podnieść jak najszybciej" - powiedział Puchacz w rozmowie z TVP Sport.
Przyznał, że po bramce na 1:1 należało skarcić rywali. Tymczasem zrobili to Szwedzi, którzy wygrali.

Reprezentant Polski potwierdził, że początkowo komunikacja na lewej stronie boiska, między nim a Nicolą Zalewskim, nie wyglądała najlepiej. Uwagi Jana Urbana w przerwie skorygowały błędy i gospodarze nie mieli już tyle swobody w akcjach ofensywnych.
"Ostatnio graliśmy na czterech obrońców, dzisiaj graliśmy na pięciu, więc cały czas jesteśmy gdzieś tam w fazie budowy. Trener szuka, sprawdza różnych zawodników i my musimy wziąć się za granie, musimy wziąć odpowiedzialność na siebie jako piłkarze i zacząć grać, a najważniejsze: zacząć wygrywać" - podsumował.
