"I co teraz panie Potter?" – zapytał retorycznie największy szwedzki dziennik "Aftonbladet" zwracając uwagę na to, że szkoleniowcowi Grahamowi Potterowi pozostał teraz tylko jeden klasowy napastnik, Viktor Gyokeres, a atak bez Isaka został nazwany "amputacją jednej nogi".
"Isak i Gyokeres grajacy razem to niesamowita i zabójcza mieszanka. Pierwszy gra elegancko i harmonijnie i z pozoru delikatnie, lecz strzela piękne bramki. Drugi to siłowy dominator niczym walec dostający się na pole bramki, stając się w jednym nieoczekiwanym momencie egzekutorem. Bez jednego z nich atak Szwecji praktycznie już nie istnieje. Przeciwnik jest zawsze w stanie zneutralizować jednego groźnego napastnika, ale jeśli gra ich dwóch jednocześnie, to już robi się to praktycznie niemożliwe. Problem, który właśnie sam się rozwiązał dla poniedziałkowego rywala, dla nas stał się bardzo i to bardzo poważny. Szwecja z Isakiem to groźna drużyna, a bez niego nie wiadomo jaka" – dodano.
"W poniedziałek Szwecja spotka się z kulejącą i znajdująca się w futbolowej depresji Polską i nagle zrozumieliśmy, że Gyokeres stał się tym wielkim »być albo nie być« i teraz będzie musiał sobie poradzić bez solisty Isaka" – podkreśliła gazeta.
Dziennik "Goeteborgs Posten" skomentował, że zwycięstwo z Rumunią było świetnym i wręcz wymarzonym rozpoczęciem rozgrywek LN z trzema zdobytymi punktami, lecz słono opłacone kontuzjami Alexandra Isaka, Hjalmara Ekdala i zniesionego na noszach Emila Holma.
"Pytaniem jest jak sobie poradzimy z żądnymi rewanżu za marcowy baraż Polakami, którzy mają całkiem solidne nazwiska w składzie. Nie wspominając gwiazdora Roberta Lewandowskiego, to Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Matty Cash i Jakub Kiwior. Jest się więc naprawdę czego obawiać" – ocenił dziennik.
