Po porażkach 0:2 z Lorient, 0:4 z Monaco, 0:3 z Olympique Marsylia w Pucharze oraz 1:3 z Lens, mimo gry w przewadze od stanu 1:1, Rennes spada w tabeli na granicę strefy pucharowej. Zamiast walczyć o miejsce w Lidze Mistzów 26/27, klub może osunąć się poza miejsca otwierające drzwi do Europy.
Ostatnie wydarzenia wskazywały na koniec ery Habiba Beye. Klub poinformował w poniedziałek tuż przed 13:30, że trener wraz ze swoim sztabem zostanie zwolniony – tym razem definitywnie. Pod koniec października, po rozczarowującym początku sezonu, Beye został ocalony w ostatniej chwili, a w listopadzie zdołał poprawić wyniki zespołu.
Jednak sytuacja nie uległa poprawie w dłuższej perspektywie i stała się nie do rozwiązania. Odsunięcie Brice’a Samby przed wyjazdem na Stade Bollaert w sobotę było wyraźnym sygnałem napiętej atmosfery, a dodatkowo pojawiły się plotki o warunkach finansowych, jakie Senegalczyk miał stawiać przy odejściu.
Stade Rennais to klub dwóch reprezentantów Polski. Z Galatasaray trafił tam latem Przemysław Frankowski, zaś w zimowym oknie transferowym dołączył do niego Sebastian Szymański z Fenerbahce.

