Francja wygrała swoją grupę z kompletem dziewięciu punktów, zdobywając 10 bramek przeciwko Senegalowi, Irakowi i Norwegii, jednak ofensywne nastawienie sprawiło, że rywale również mieli swoje okazje.
"Musimy strzelić o jedną bramkę więcej, nie rezygnować z tego, co potrafimy robić najlepiej" – powiedział Deschamps podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. "Pozwoliliśmy rywalom na trochę za dużo sytuacji. Każdy mecz to inny scenariusz. Czy można w ten sposób osiągnąć sukces? Cztery lata temu nam się to udało. Mamy potencjał, by stwarzać zagrożenie i ranić przeciwnika. To nasza siła i chcę, żebyśmy ją zachowali".
Rabiot przyznał, że wraz z postępem turnieju mogą pojawić się pewne korekty taktyczne, ale nie uważa, by drużyna była niebezpiecznie niezrównoważona podczas fazy grupowej.
"Nie sądzę, żeby była duża dysproporcja między liczbą stworzonych sytuacji a straconymi bramkami" - stwierdził. "Oczywiście dopuściliśmy rywali do okazji, ale nie zauważyłem poważnej nierównowagi. To wymaga dostosowań, a nasza czwórka obrońców zachowała odpowiednią dyscyplinę. W miarę postępu turnieju być może będziemy musieli coś zmienić, bo faza pucharowa różni się od grupowej".
Faworyci turnieju
Francja przystępuje do fazy pucharowej jako główny kandydat do zdobycia trofeum, ale Rabiot podkreślił, że drużyna wyciągnęła wnioski z bolesnej porażki w 1/8 finału z Szwajcarią na Euro 2020 i nie zamierza lekceważyć Szwecji.
"To doświadczenie nam pomaga. Ci, którzy wtedy byli, przekazują je reszcie zespołu" - powiedział Rabiot. "Dlatego nie tracimy czujności i do każdego meczu podchodzimy poważnie. Przeciwko Szwajcarii być może byliśmy zbyt pewni siebie i zapłaciliśmy za to. W jednym meczu może wydarzyć się wszystko".
Rabiot odrzucił też sugestie, że Francja może zlekceważyć Szwecję po bezbłędnej fazie grupowej.
"Szwecja ma jakościowych zawodników i bardzo mocną ofensywę z piłkarzami światowej klasy, grającymi w czołowych klubach najlepszych lig" - podkreślił. "Wiemy, że mają jakość. Potraktujemy ich tak samo poważnie, jak Irak i Norwegię".
Deschamps potwierdził te słowa, zwracając uwagę na atletyzm Szwedów, ich szybkość w kontratakach oraz zagrożenie przy stałych fragmentach gry.
"Bronią piątką z tyłu i są groźni, gdy pojawiają się wolne przestrzenie" - powiedział. "Są też bardzo skuteczni przy stałych fragmentach i długich wrzutach z autu. Wystarczy spojrzeć na ich ofensywną trójkę – wszyscy grają w czołowych klubach".
Francja będzie musiała sobie poradzić bez napastnika Marcusa Thurama, który doznał urazu mięśniowego, a występ pomocnika N'Golo Kante stoi pod znakiem zapytania.
