Deklaracja piłkarskich władz Rumunii kończy trwające od kilku miesięcy spekulacje dotyczące możliwości zastąpienia Lucescu na stanowisku selekcjonera przez jego rodaka Edwarda Iordanescu, który w 2025 roku pracował z drużyną Legii Warszawa.
Odnosząc się do krążących od kilku miesięcy w rumuńskich mediach informacji o rzekomych problemach zdrowotnych trenera Lucescu władze FRF przekazały, że selekcjoner cieszy się dobrym stanem zdrowia.
"Trener Mircea Lucescu będzie obecny na ławce rezerwowych kadry Rumunii w barażowych meczach do mistrzostw świata. Decyzja w tej sprawie została podjęta po niedawnych badaniach lekarskich i rozmowach zarządu FRF z selekcjonerem" – przekazały w sobotnim oświadczeniu władze piłkarskie.
80-letni Lucescu jest jednym z najlepszych trenerów w historii rumuńskiego futbolu. W przeszłości prowadził już m.in. reprezentacje Rumunii i Turcji, a także Inter Mediolan, Galatasaray i Besiktas Stambuł oraz Szachtar Donieck i Dynamo Kijów.
Prezes FRF Razvan Burleanu komentując informację o kontynuowaniu pracy przez Lucescu wyraził nadzieję, że to właśnie z tym selekcjonerem Rumunii uda się powrócić na piłkarski mundial po 28 latach nieobecności.
Aby zakwalifikować się na tegoroczne mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku kadra Rumunii musi pokonać 26 marca Turcję na wyjeździe, a następnie 31 marca wygrać ze zwycięzcą pojedynku Słowacja - Kosowo.
Rumunia jest jednym z trzech rywali Polski w najbliższej edycji piłkarskiej Ligi Narodów w grupie 4 dywizji B, obok Szwecji oraz Bośni i Hercegowiny.
