Jonathan Wilson dla Flashscore: "Blatter był milion razy lepszy od Infantino"

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Jonathan Wilson dla Flashscore: "Blatter był milion razy lepszy od Infantino"
Ekspert dla Flashscore: "Blatter był milion razy lepszy od Infantino"
Ekspert dla Flashscore: "Blatter był milion razy lepszy od Infantino"
Profimedia
W wywiadzie z Flashscore dziennikarz Guardiana Jonathan Wilson nie zostawia suchej nitki na Giannim Infantino. W ocenie doświadczonego redaktora poprzedni prezydent FIFA, Sepp Blatter, był "milion razy lepszy". A sprawa mundialu w Arabii Saudyjskiej to świetny przykład.

Choć jeszcze nie mamy formalnego zatwierdzenia tej decyzji, znany dziennikarz Guardiana Jonathan Wilson uważa, że przyznanie mistrzostw świata 2034 komukolwiek innemu niż Arabii Saudyjskiej byłoby wielkim zaskoczeniem.

"W tej chwili wydaje się niemal pewne, że to będzie Arabia Saudyjska. Nie sądzę, że pojawi się jeszcze jakikolwiek kandydat, biorąc pod uwagę sposób, w jaki FIFA poprowadziła proces kandydacki. Jeśli w ogóle można nazwać to procesem – poinformowali bez wcześniejszej zapowiedzi, że chętni mają miesiąc na przygotowanie wniosków" – wyjaśnia Wilson.

"Australia była jedynym poważnym konkurentem, ale uznali, że nie wystarczy czasu, co jest w pełni zrozumiałe… dostrzegli też, że jest wola w FIFA, by Arabia Saudyjska otrzymała tę imprezę" – dodaje. Według niego FIFA konsekwentnie utorowała ścieżkę Arabii Saudyjskiej do mundialu, choć nie jest to nowość w procesach tego rodzaju.

"Nie zamierzam być zbyt surowy w ocenie, tak to działa. Widzieliśmy to już na przykładzie UEFA, gdzie Wielka Brytania i Irlandia dostały zielone światło na Euro 2028, by pozwolić Hiszpanii i Portugalii na wzięcie mundialu 2030, a Włochom i Turcji na organizację Euro 2032" – wylicza. 

"Ma to sens… wszyscy wspierają się nawzajem, czasem tak jest najlepiej. Ale w przypadku mistrzostw świata 2034 coś nie pasuje: rywale nie dostali szansy na stworzenie kandydatur".

Choć to FIFA jest w pozycji siły (ma kartę przetargową w postaci pożądanej imprezy), Wilson zwraca uwagę, że nie widział poprawy praw człowieka w Katarze, który gościł ostatni mundial i zbierał potężną krytykę za kwestię nierównych praw.

"Nigdy nie widziałem konkretnych przykładów poprawy. Choćby pracownicy zagraniczni w Katarze. Panował daleko idący wyzysk siły roboczej. Nic z tego nie rozwiązano. Ludzie, którzy rok później pojechali do Kataru, zastali taką samą liczbę robotników w takich samych, fatalnych warunkach. Nie było żadnego luzowania praw kobiet czy osób LGBT".

Wydaje się, że Arabia Saudyjska – która według Human Rights Watch przetrzymuje bardzo wielu aktywistów w więzieniach za pokojową krytykę – coraz mocniej chwyta światowy sport. Cristiano Ronaldo i wielu innych zawodników zasilających tamtejszą ligę za niewyobrażalne pieniądze to dowód. Ale Wilson jest przekonany, że ani FIFA, ani UEFA nie patrzą na sportswashing, póki ich kieszenie są pełne.

"To ogromny problem, ale nie sądzę, że ich to obchodzi. Wolą brać pieniądze. To takie proste… ale to działanie szkodliwe. Czy ktokolwiek myśli, że oddanie Arabii Saudyjskiej turnieju jest formalnie w porządku? Nie było żadnego procesu, nic".

Jonathan Wilson nie szczędzi mocnych słów pod adresem Infantino (polskie napisy))
Flashscore

Gianni Infantino został wybrany prezydentem FIFA w 2016 roku, zastępując Seppa Blattera. Chociaż rządy Blattera były pełne kontrowersji i oskarżeń korupcyjnych, to według Wilsona panowanie Infantino jest bezgranicznie gorsze.

"Jest o wiele gorszy. Wiele, wiele gorszy od Blattera… Blatter nie był dobry, ale był najlepszym z czterech ostatnich prezydentów FIFA, może nawet dłużej. On miał przynajmniej – w jakimś sensie – poczucie, że chciał zrobić coś dobrego w piłce".

"Nie sądzę, że był skorumpowany, chociaż pozwalał na korupcję wokół siebie. Wypłacał sobie sowitą pensję i opłacał wiele wydatków, ale był milion razy lepszy od Infantino. Mój problem z Infantino jest taki, że kluczowe decyzje są przekazywane już jako tzw. fakt dokonany, bez absolutnie jakichkolwiek konsultacji. Ot tak wychodzi i mówi, że będzie 48 drużyn w 16 grupach po trzy. A potem, jak gdyby nigdy nic, po ostatnich mistrzostwach, zrobiło się z tego 12 grup po cztery. Żadnej dyskusji, konsultacji. I robi tak praktycznie ze wszystkim. Żadnej okazji na debatę, konsultacje, wskazówki".

Jonathan Wilson to wieloletni dziennikarz Guardiana i Observera specjalizujący się w piłce nożnej, redaktor magazynu The Blizzard, autor 11 książek poświęconych futbolowi i zjawiskom wokół niego.