Michael Olise czyli najgorętsze nazwisko mundialu, którego Real Madryt nie spuszcza z oka

Michael Olise faulowany w meczu ze Szwecją
Michael Olise faulowany w meczu ze SzwecjąREUTERS/Jeenah Moon

Przyjechał do Ameryki Północnej bez statusu supergwiazdy, ale dzięki swoim występom, a zwłaszcza popisowi we wtorek przeciwko Szwecji (3:0), Francuz Michael Olise stał się objawieniem turnieju. Choć Bayern nie zamierza go oddać, Real Madryt i inne europejskie potęgi bacznie go obserwują.

Na rozgrywającego reprezentacji Francji spadają lawiny pochwał. Świat futbolu ulega urokowi piłkarza, który łączy elegancję, wizję gry i skuteczność.

W starciu ze Szwedami, którzy szybko pogodzili się z przewagą rywali, zawodnik Bayernu Monachium (21 występów w kadrze, siedem goli) błyszczał dwiema znakomitymi asystami, znajdując podania, których nikt się nie spodziewał, idealnie uruchamiając Bradley'ego Barcolę i Kyliana Mbappé, autorów dwóch goli po przerwie.

Jeszcze przed tymi dwoma perełkami (które dają mu tytuł najlepszego asystenta turnieju z pięcioma asystami), mógł zdobyć gola mistrzostw efektowną przewrotką sprzed pola karnego, ale piłka trafiła w słupek szwedzkiej bramki.

Przewrotka Olise
Przewrotka OliseIMAGN IMAGES via Reuters/Caean Couto

Ten występ wzbudził podziw selekcjonera Didiera Deschampsa. "Michael notuje występy na bardzo wysokim poziomie po świetnym sezonie. Ma ogromny wpływ na grę. Gdy Michael dotyka piłki, dzieją się niesamowite rzeczy".

Szef reprezentacji Francji może być zadowolony, bo bardzo szybko dostrzegł, jak wiele Olise może wnieść do drużyny. Często krytykowany za taktyczny konserwatyzm, Deschamps od marca 2025 roku postawił na bardziej ofensywne ustawienie 4-2-3-1, by w pełni wykorzystać potencjał piłkarza urodzonego w Anglii.

To odważna decyzja, która całkowicie odmieniła oblicze francuskiej kadry.

Specjalna więź z Mbappé

Dwa lata po bardzo słabym występie Francji na Euro 2024, jeśli chodzi o kreatywność i ofensywę (cztery gole w sześciu meczach, w tym jeden z karnego i dwa samobóje), Trójkolorowi zachwycają świat ofensywnymi popisami, a Olise dyryguje grą.

Olise na co dzień jest bardzo skromny i cichy, do tego stopnia, że w drużynie nazywają go "monsieur nonchalant" (czyli "pan beztroski").

Jednak były piłkarz Crystal Palace odgrywa teraz kluczową rolę w ofensywie Francji, po tym jak osiągnął nowy poziom w barwach Bayernu, notując znakomite występy w Lidze Mistrzów i dwukrotnie zdobywając tytuł najlepszego asystenta Bundesligi.

Thierry Henry, który prowadził go podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu 2024 (gdzie Francja przegrała finał z Hiszpanią), jest idealną osobą, by wypowiedzieć się o nowej gwieździe Trójkolorowych.

"Michael to fenomen. Ma prawdziwą inteligencję boiskową. Ten piłkarz jest z innej planety, naprawdę wyjątkowy. MVP zawsze będzie Kylian dzięki swojej decydującej roli i niesamowitym statystykom. Ale najważniejszym zawodnikiem jest Michael Olise" – powiedział Henry w Fox Sports.

To z myślą o Henrym, swoim dziecięcym idolu, Olise – urodzony w Londynie, syn Nigeryjczyka i Francuzki o algierskich korzeniach – bardzo wcześnie zdecydował się grać dla Francji, zaczynając od kadry U-18.

Deschamps z kolei szybko wyczuł okazję i powołał go do pierwszej reprezentacji tuż po igrzyskach olimpijskich, we wrześniu 2024 roku.

Dziś jego wyjątkowa współpraca z Mbappé wynosi Francję na nowy poziom, bo choć kapitan błyszczy sześcioma golami w czterech meczach, to zawdzięcza to także Olise. To właśnie takiego profilu zabrakło Trójkolorowym podczas Euro dwa lata temu w Niemczech.

"Oni rozumieją się na boisku w wyjątkowy sposób i zawsze wiedzą, gdzie znajdzie się ten drugi. Możesz cały tydzień przygotowywać się na nich, a w jednej chwili zrobią coś, czego nie da się zatrzymać" – przyznał selekcjoner Szwecji, Anglik Graham Potter.

"Dlatego tak trudno zatrzymać Francję. To nie tylko kwestia indywidualnych umiejętności. To połączenie, chemia i zaufanie, jakie mają do siebie nawzajem" – dodał.

Nic więc dziwnego, że po odmowie Atletico Madryt sprzedaży Juliana Álvareza za 150 milionów euro, Real Madryt rozważa właśnie Olise jako możliwe wzmocnienie. Jednak dobre relacje z Bayernem Monachium i status nie na sprzedaż nie są dla "Królewskich" dobrą wiadomością.

Paragwaj będzie kolejnym rywalem, który w sobotę w Filadelfii spróbuje zatrzymać Olise i rozmontować Francję.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen