"Brazylia jest zdecydowanym faworytem" – powiedział Haaland norweskiemu kanałowi NRK.
Zobacz wszystko o meczu Brazylia – Norwegia
Mimo skromnych słów o nadchodzącym starciu, napastnik podkreślił osiągnięcie Norwegii, która odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w fazie pucharowej mistrzostw świata.
"To coś wielkiego, to szaleństwo. Pięknie jest widzieć, jak wiele to znaczy dla całej Norwegii. Wierzę, że to na zawsze zmieni Norwegię" – cieszył się Haaland.
Nadmiernej pokory Haalanda nie podzielają jednak jego koledzy z drużyny. Kapitan Norwegii, Martin Odegaard, spodziewa się trudnego wyzwania, ale zapewnia, że drużyna będzie gotowa.
"To będzie trudny mecz dla obu drużyn. W piłce nożnej wszystko jest możliwe, spróbujemy wygrać" – stwierdził.
Nusa pełen optymizmu
Strzelec pięknej bramki otwierającej wynik dla Norwegii w meczu z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Antonio Nusa, poszedł o krok dalej. Skrzydłowy wykazał się pewnością siebie przed meczem z reprezentacją Brazylii i nie robi z tego spotkania wielkiego ciężaru gatunkowego.
"Jesteśmy w tej fazie turnieju, bo wygrywamy i mamy dobrą drużynę. Wszystko może się zdarzyć. To tylko jeden mecz" – powiedział napastnik RB Lipsk.

Trener Norwegii, Stale Solbakken, unikał komentowania kolejnego rywala i wolał świętować zwycięstwo. Siedział na ławce podczas jedynego dotychczasowego meczu z Brazylią na mundialu – w fazie grupowej w 1998 roku, ale jako zawodnik. Norwegowie wygrali wtedy 2:1.
"Jest ogromna różnica między byciem zawodnikiem a trenerem na mistrzostwach świata. Bycie piłkarzem to zabawa, a trenerem – już niekoniecznie. To podstawowa różnica" – skomentował Solbakken.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
