Mbappe: Jestem zadowolony z goli, ale nie to jest najważniejsze

Mbappe: Jestem zadowolony z goli, ale nie to jest najważniejsze
Mbappe: Jestem zadowolony z goli, ale nie to jest najważniejsze Brooks Von Arx / Zuma Press / Profimedia

Kylian Mbappe, strzelec dwóch goli dla reprezentacji Francji w wygranym 3:0 meczu ze Szwecją w 1/16 finału mistrzostw świata w Ameryce Północnej, przyznał, że bramki go cieszą, ale - jak dodał - to nie jest najważniejsze. "Teraz musimy skupić się już na Paragwaju" - zaznaczył.

Dzięki dwóch trafieniom we wtorkowym spotkaniu Mbappe powiększył swój dorobek w historii MŚ do 18 goli. Lepszy od niego pod tym względem jest tylko Argentyńczyk Lionel Messi, również grający w tym turnieju - 19 trafień.

Ponadto obaj piłkarze w bieżącej edycji mają po sześć bramek i są na czele klasyfikacji strzelców.

"Mówiłem, że chcę w pełni cieszyć się tymi mistrzostwami świata. Nie twierdzę, że inne mundiale mi się nie podobały, ale byłem młodszy. Wtedy skupiałem się na tym, żeby dać z siebie wszystko. A dziś wierzę, że mogę robić jedno i drugie: grać świetnie i oczywiście czerpać z tego radość" - przyznał Mbappe.

Zamiast o swoich golach, wolał mówić o występie drużyny.

"Jestem szczęśliwy, ale to nie jest dziś najważniejsze. Kontynuujemy świetne występy w turnieju" - zaznaczył.

"Ten mecz był ważny. To nowy format rozgrywek, jak mówiliśmy wcześniej. Teraz musimy skupić się już na Paragwaju. Mamy kolejne spotkanie do wygrania" – dodał.

Paragwaj dzień wcześniej sensacyjnie wyeliminował Niemcy w rzutach karnych. Mecz z Francją w 1/8 finału odbędzie się w sobotę w Filadelfii.

"Trójkolorowi” strzelili już 13 goli w turnieju, ale selekcjoner Didier Deschamps uważa, że jego drużyna musi się rozwijać, jeśli chce zdobyć mistrzostwo świata. Żałował szczególnie zmarnowanych szans w pierwszej połowie.

"Pokazaliśmy, że potrafimy stwarzać sytuacje. Szkoda tylko, że w pierwszej części nie byliśmy wystarczająco skuteczni. Musimy stale podnosić poprzeczkę, ponieważ przeciwnicy będą tylko silniejsi. Będą lepiej atakować i lepiej bronić. Wciąż są obszary, w których musimy się poprawić" – powiedział trener.

Pomimo tych zastrzeżeń, Deschamps pochwalił zbiorowe zaangażowanie drużyny, które stanowi podstawę imponującej serii Francuzów.

"Kiedy mamy piłkę przeciwko głęboko broniącym się przeciwnikom, tworzy się bardzo silna więź, a kiedy ją tracimy, wszyscy są gotowi ciężko pracować. Wszyscy są zaangażowani" – podkreślił.

"Jestem z tego zadowolony i dumny. Teraz musimy to utrzymać i powtarzać" - dodał.

Tymczasem trener Szwedów Graham Potter przyznał, że z tak grającym rywalem zwycięstwo było bardzo trudnym zadaniem.

"Wiedziałem, że jeśli chodzi o mecz, musimy być perfekcyjni" - przyznał Potter.

"A nawet gdybyśmy tacy byli, wcale nie jestem pewien, czy to by wystarczyło, mówiąc brutalnie szczerze. Ponieważ przeciwnik był na bardzo wysokim poziomie" - dodał.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen