Niemcy zabawili się z Curacao. Siedem strzelonych bramek, świetna zmiana Undava

Niemcy zabawili się z Curacao. Siedem strzelonych bramek, świetna zmiana Undava
Niemcy zabawili się z Curacao. Siedem strzelonych bramek, świetna zmiana Undava Hakan Akgun / ANADOLU / Anadolu via AFP / Profimedia

Reprezentacja Niemiec rozpoczęła tegoroczny mundial w wymarzony sposób. Podopieczni Juliana Nagelsmanna rozgromili Curacao aż 7:1, potwierdzając swoje mistrzowskie aspiracje.

Od początku spotkania Niemcy rzucili się do ataku na niżej notowanych rywali. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Już w 6. minucie spotkania worek z bramkami otworzył Felix Nmecha, który po wymianie piłki z Florianem Wirtzem, ładnym, technicznym strzałem otworzył wynik spotkania. Trzy minuty później Nmecha był blisko dubletu, ale tym razem jego strzał z dystansu minął nieznacznie spojenie słupka z poprzeczką.

Curacao miało swoją chwilę radości, ale nie trwała ona długo

W kolejnych minutach dominacja reprezentacji Niemiec nadal się utrzymywała, a zawodnicy Curacao mieli problemy z wymienieniem kilku podań na własnej połowie. Mało kto spodziewał się więc, że outsiderzy będą w stanie zagrozić bramce Manuela Neuera. A tak się właśnie stało w 21. minucie meczu. Wówczas Niemcy popełnili prosty błąd w obronie, nie potrafiąc wybić piłki z pola karnego. Livano Comenencia wykazał się największym sprytem w szestanstce rywali i pierwszym celnym strzałem dla swojej ekipy pokonał bramkarza kadry Niemiec. Nieoczekiwanie mieliśmy więc remis 1:1.

Niemcy po utracie gola ponownie ruszyli do ataków. W 28. minucie po dobrej centrze z prawej strony boiska groźnie główkował Nico Schlotterbeck, jednak jego próba padła łupem bramkarza. W 38. minucie ten sam zawodnik już się nie pomylił. Świetną centrę z rzutu rożnego zaadresował Nathaniel Brown, a Schlotterbeck z bliska skierował piłkę do siatki, dając Niemcom ponowne prowadzenie w tym spotkaniu. Gdy wydawało się, że obie drużyny zejdą do szatni z jednobramkowym prowadzeniem kadry Juliana Nagelsmanna, Niemcy zdobyli trzeciego gola w meczu. Arbiter w piątej minucie doliczonego czasu gry podyktował bowiem rzut karny za faul Riechedly'ego Bazoera na Felixie Nmechy, a piłkę do siatki skierował Kai Havertz.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza - w wymarzony sposób dla kadry Niemiec. Już w 47. minucie czwartego gola dla kadry Niemiec zdobył bowiem Jamal Musiala, który wykorzystał dobre podanie od Joshuy Kimmicha, pakując piłkę do siatki z ostrego kąta. W kolejnych minutach tempo meczu nieco się uspokoiło, ale przebieg wydarzeń był taki sam - Niemcy przeważały, dłużej utrzymywały się przy piłce, a Curacao liczyło na okazję do kontry.

Świetna zmiana Undava

W 68. minucie z dobrej strony pokazał się rezerwowy Deniz Undav, który wypatrzył w polu karnym Nathaniela Browna, a ten strzałem z powietrza zdobył kolejną bramkę dla swojej drużyny. Dziewięć minut później Undav do asysty dołożył także gola, wykorzystując przytomne dogranie Kimmicha. Podopieczni Juliana Nagelsmanna nie zamierzali jednak na tym poprzestawać. W 88. minucie spotkania po raz siódmy skierowali piłkę do siatki. Znowu w roli głównej był Undav, który tym razem asystował przy golu Havertza. Ostatecznie Niemcy po prawdziwej strzeleckiej kanonadzie pokonali niżej notowanych rywali 7:1 i strach pomyśleć, co kadra Nagelsmanna zademonstruje nam podczas kolejnych spotkań.

Statystyki meczu
Statystyki meczuOpta by StatsPerform

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen