Od przepowiedni Xaviego do wpływu Luisa Enrique. Tak wyglądała przemiana Dembele

Ousmane Dembélé i Luis Enrique po zwycięstwie w LM nad Arsenalem
Ousmane Dembélé i Luis Enrique po zwycięstwie w LM nad ArsenalemFRANK HOERMANN /SVEN SIMON / DPA PICTURE-ALLIANCE VIA AFP

Xavi już jako trener Barcelony zapowiadał: Ousmane Dembélé miał wszystko, by stać się najlepszym piłkarzem świata. Udało mu się to w PSG, dzięki współpracy z Luisem Enrique.

A gdyby kariera Ousmane’a Dembélé naprawdę zaczęła się 16 kwietnia 2024 roku? Wracając do Barcelony, piłkarz, którego kibice Blaugrany nazywali Mosquito, wie, że nie zostanie tam przywitany oklaskami. Jego pobyt w Katalonii był burzliwy – brak skuteczności (począwszy od jego spektakularnego pudła przeciwko Liverpoolowi  w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów), spóźnienia na treningi, przez kontuzje i przepychanki prowadzone przez jego agenta – skrzydłowy częściej rozczarowywał niż zachwycał, mimo niepodważalnego talentu. Do tego stopnia, że Xavi Hernández prorokował, iż może on zostać najlepszym piłkarzem świata, co wówczas spotkało się z wieloma krytycznymi głosami.

Po tym, jak Barça wygrała na Parc des Princes w pierwszym meczu (3:2), rewanżowy pojedynek ćwierćfinału Ligi Mistrzów miał pozwolić Culés wrócić do półfinału tych rozgrywek. Jednak po golu otwierającym wynik Ronald Araújo wszystko zaprzepaścił niepotrzebną czerwoną kartką. Dembélé wykorzystał okazję do rewanżu. Strzelił gola i wywalczył rzut karny – Mosquito ukąsił tam, gdzie bolało najbardziej.

Mistrzostwa Świata 2026: Francja - Hiszpania (zapowiedź wideo)
Flashscore

Mimo odpadnięcia w półfinale, Luis Enrique położył fundamenty pod podwójne mistrzostwo PSG w 2025 i 2026 roku, czyniąc z Dembélé kluczową postać. Asturyjczyk już wiedział, że będzie musiał obejść się bez Kyliana Mbappé, co wcale mu nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie – cieszył się z odejścia zawodnika, który niechętnie angażuje się w grę defensywną, przez co destabilizuje blok drużyny.

Dwa tygodnie przed tym zwrotem akcji na Montjuïc trener wystawił Dembélé w podstawowym składzie jako fałszywą dziewiątkę przeciwko Marsylii. Eksperyment nie wypalił, bo mistrz świata zszedł z boiska już w 64. minucie, a PSG grało w dziesiątkę od 40. minuty. Jednak Luis Enrique nie robi nic przypadkowo. Ziarno zostało zasiane i wykiełkowało po Euro.

Na Vélodrome szkoleniowiec już wiedział, że to właśnie na tej pozycji "Dembouz" pokaże pełnię swoich możliwości. Występ na Montjuïc potwierdził jego zamysł, bo piłkarz nigdy nie wydawał się tak zdeterminowany i skoncentrowany jak wtedy. Od tego momentu Dembélé stał się skuteczny, potrafił podejmować wysiłek bez utraty chłodnej głowy, pociągał za sobą całą drużynę. I stał się kandydatem do Złotej Piłki, jak przewidział Xavi.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen