Paddy Pimblett usypia Benoîta Saint Denisa, bardzo nieudany i przykry powrót Conora McGregora

Conor McGregor nie był w stanie ustać na nogach.
Conor McGregor nie był w stanie ustać na nogach.Credit: ČTK / AP / John Locher

W niecałą minutę Benoît Saint Denis został uśpiony przez Paddy'ego Pimbletta. Największe wydarzenie wieczoru, czyli powrót Conora McGregora, zakończyło się bardzo szybko: Irlandczyk nie był w stanie ustać na nogach i nie mógł walczyć z Maxem Hollowayem.

Conor McGregor vs. Max Holloway (Holloway przez TKO R1)

Po pięciu latach przerwy od ostatniej walki najbardziej wyczekiwany pojedynek roku praktycznie się nie odbył. Od początku McGregor miał problem z utrzymaniem się na nogach, a Holloway nawet nie rzucił się na niego od razu. Kontuzja? Nie wiadomo, ale pewne jest, że walka została szybko przerwana przez TKO. Tak zakończył się wieczór, który pozostawił spory niedosyt.

Benoît Saint Denis vs. Paddy Pimblett (Pimblett przez poddanie – duszenie R1)

Co-main event, czyli wyczekiwane starcie dwóch niezwykle widowiskowych zawodników. Jednak walka nie trwała nawet minuty. Zbyt impulsywny BSD rzucił się prosto w paszczę lwa, a Brytyjczyk złapał Francuza i już go nie wypuścił… aż do uśpienia. Pokaz siły Paddy'ego Pimbletta, który awansuje w rankingu, a dla Benoîta Saint Denisa to prawdopodobnie koniec marzeń o tytule.

Cory Sandhagen vs. Mario Bautista (Bautista przez jednogłośną decyzję)

Siedem lat po ich pierwszym starciu, wygranym przez Sandhagena, przyszedł czas na rewanż. Ponownie dwóch zawodników z top 5, tym razem w wadze koguciej, a walka rozstrzygnęła się na punkty. Decyzja sędziów była logiczna (i jednogłośna) – zwyciężył Bautista, który wielokrotnie obalał rywala i kontrolował większość pojedynku. To wystarczyło, by wyprzedzić przeciwnika w rankingu i zapewnić sobie walkę o pas.

Brandon Royval vs. Lone'er Kavanagh (Royval przez poddanie – duszenie R3)

Na papierze zapowiadało się ciekawe starcie dwóch zawodników z top 5 wagi muszej. I rzeczywiście, kibice nie mogli narzekać. Obaj dali z siebie wszystko przez trzy rundy, a piękną walkę Royval zakończył poddaniem po zaciętej walce w parterze w ostatniej rundzie.

Kavanagh został uśpiony i poniósł drugą zawodową porażkę. Royval, po dwóch przegranych z rzędu, ponownie potwierdza swoją pozycję w kategorii i może znów powalczyć o tytuł.

King Green vs. Terrance McKinney (Green przez TKO R1)

Pierwsza walka karty głównej z udziałem Greena, prawdziwego weterana, który świętował dziś swój 30. pojedynek w UFC! Szybko jednak znalazł się we krwi, przyjął grad ciosów, ledwo uniknął duszenia… by w samej końcówce pierwszej rundy odwrócić losy walki! Spektakularne zwycięstwo weterana, który wciąż imponuje formą w wieku 39 lat.

Warto odnotować, że na karcie wstępnej udany debiut zaliczył Gable Steveson. W swoim pierwszym pojedynku w UFC mistrz olimpijski w zapasach dał pokaz umiejętności, wygrywając przez TKO w pierwszej rundzie z Elishą Ellisonem. Zapowiadany jako przyszła gwiazda, w często rozczarowującej wadze ciężkiej, Amerykanin na razie spełnia oczekiwania.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen