33-letni zawodnik dołączył do Monaco latem ubiegłego roku, po odbyciu osiemnastomiesięcznej dyskwalifikacji za doping. Jednak powrót na boisko okazał się rozczarowujący, gdyż Pogba rozegrał zaledwie 115 minut, rozłożonych na sześć spotkań – pięć razy wchodził z ławki, a tylko raz rozpoczął mecz w wyjściowym składzie.
W konsekwencji naturalnie zabrakło go w gronie dwudziestu sześciu powołanych do reprezentacji Francji, których Didier Deschamps wybrał na Mistrzostwa Świata 2026.
W rozmowie z L’Equipe Pogba przyznał, że gra w Les Bleus nie była jego celem, gdy trafiał do klubu z Księstwa, ale nie przestaje o tym marzyć.
"Nie przyszedłem do Monaco z myślą: 'Jestem tutaj, żeby zagrać na mundialu'. Bardzo, bardzo długo nie grałem. Moim celem był po prostu powrót do rywalizacji, odzyskanie dobrej formy fizycznej i nic więcej. Jeśli by się udało, byłby to bonus. Przeszedłem długą drogę, więc nie jest tak, że się tego nie spodziewałem. Zabrakło mi rytmu meczowego. Nie będę mówił o aspektach technicznych, bo trenerzy i zawodnicy widzą to na treningach", podkreślił 33-letni piłkarz.
"To przede wszystkim kwestia fizyczna, zwłaszcza gdy ma się serię kontuzji, także przed zawieszeniem (za doping, w latach 2023-2025). Muszę czuć się dobrze. Tego potrzebuję, by wrócić na szczyt. Reprezentacja Francji to bonus. Dla każdego piłkarza to marzenie. Nadal moim marzeniem jest zakładać tę koszulkę. I trzeba na to zasłużyć" – dodał.
W seniorskiej reprezentacji Francji Pogba rozegrał 91 meczów, strzelił 11 goli i został mistrzem świata w 2018 roku.
