Piłka spadła prosto z nieba. Musiała czegoś dotknąć, jest przekonany trener Norwegów Solbakken

Solbakken w rozmowie z sędzią Turpinem.
Solbakken w rozmowie z sędzią Turpinem. REUTERS

Trener norweskich piłkarzy Stale Solbakken (58) po ćwierćfinałowej porażce z Anglią 1:2 po dogrywce na mistrzostwach świata zakwestionował wyrównującą bramkę rywali, zdobytą w doliczonym czasie pierwszej połowy. Doświadczony szkoleniowiec był przekonany, że przed tym piłka przy wykopie bramkarza Orjana Nylanda dotknęła kabla, na którym zamocowana jest kamera, a zmiana kierunku zmyliła norweskich zawodników. Międzynarodowa federacja FIFA już w trakcie sobotniego meczu poinformowała w mediach społecznościowych, że nie ma na to żadnych dowodów.

Norwegia – Anglia 1:2 pd.

Do sytuacji doszło na przełomie pierwszej i drugiej minuty doliczonego czasu gry w pierwszej połowie. Wykop Nylanda trafił na połowie boiska prosto pod nogi Elliota Andersona. Angielski pomocnik oddał piłkę Anthony'emu Gordonowi, a ten podał do Bellinghama, który wyrównał. Ten sam zawodnik w dogrywce zapewnił Anglii awans.

"Piłka spadła prosto z nieba i dlatego zmieniła kierunek. To spowodowało nieporozumienie wśród naszych zawodników i stało się w najgorszym możliwym momencie. Ale nic na to nie poradzimy. Nie sądzę, żeby ten mecz miał być powtórzony. Tak po prostu jest" - powiedział Solbakken na konferencji prasowej.

Sam nie zauważył rzekomej zmiany kierunku piłki, ale jego zawodnicy i członkowie sztabu już tak. "Jeśli nie było żadnego dźwięku ani nic w chipie, to co mogę powiedzieć? Ale ta piłka naprawdę spadła prosto z nieba. Wszyscy to mówili, włącznie z Orjanem i tym, kto miał dostać piłkę. Uważam więc, że jest dość jasne, że tak się stało. To była dziwna sytuacja" - stwierdził były wieloletni trener Kopenhagi.

FIFA zareagowała już w trakcie meczu. "Nie ma żadnych dowodów na to, że piłka dotknęła nadziemnego kabla i przez to zmieniła trajektorię. Przed golem Anglii w 45.+2 minucie przeciwko Norwegii sensor nie zarejestrował żadnych odchyleń w 'pulsie piłki', gdy była w powietrzu".

Na nowoczesną technologię powoływał się także trener Anglii Thomas Tuchel. "W piłce jest chip, który potrafi wykryć nawet dotknięcie włosa, co wiemy już od meczu Chorwacja - Portugalia. Sędziowie powinni więc być w stanie to stwierdzić. Ja o tym nie wiedziałem. Nie widziałem tego" - powiedział 52-letni Niemiec.

Mimo niezgody na pierwszego gola dla Albionu Solbakken nie chciał, by to stało się "główną historią" Norwegów na tych mistrzostwach świata, w których osiągnęli najlepszy wynik, docierając do ćwierćfinału w swoim pierwszym występie od 28 lat.

"Nie zamierzam się tym tłumaczyć. Ale wszyscy na ławce zareagowali spontanicznie, bo piłka po prostu spadła Anglikom pod nogi. Uważam, że nie ma wątpliwości, że czegoś dotknęła. Niestety musimy się z tym pogodzić. Będziemy więc rozmawiać o tym kablu do śmierci. Mam nadzieję, że będziemy myśleć i rozmawiać także o innych sprawach. To moja szczera nadzieja. Mam nadzieję, że to nie będzie historia, która będzie towarzyszyć tej drużynie. Nie powinno tak być" - stwierdził Solbakken.

Mundial 2026

Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej 2026 odbywają się w dniach od 11 czerwca do 19 lipca w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W turnieju bierze udział 48 reprezentacji narodowych, a mecze rozgrywane są na 16 nowoczesnych stadionach. Tytuł broni Argentyna. Polska nie zakwalifikowała się do mundialu.

Harmonogram i godziny meczów • Składy drużyn na MŚRekordy tej edycji MŚTypy i kursy

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen