Tuchel sprawdził 22 piłkarzy w zwycięstwie Anglii, Harry Kane wchodzi do czołówki

Harry Kane z Anglii świętuje zdobycie pierwszego gola razem z Johnem Stonesem
Harry Kane z Anglii świętuje zdobycie pierwszego gola razem z Johnem StonesemReuters/Nathan Ray Seebeck

79. gol Harry’ego Kane’a dla Anglii dał Synom Albionu mało przekonujące zwycięstwo 1:0 w meczu towarzyskim z Nową Zelandią. W swoim 10. zwycięstwie jako selekcjoner reprezentacji Anglii, Thomas Tuchel sprawdził aż 22 piłkarzy, tymczasem gol Kane'a pozwolił mu dołączyć do najlepszej dziesiątki strzelców w drużynach narodowych.

Po rozczarowującym marcowym zgrupowaniu bez zwycięstwa, Anglia była zdeterminowana, by rozpocząć przygotowania do Mistrzostw Świata FIFA od dobrego występu na Florydzie.

Synowie Albionu dominowali w posiadaniu piłki przez jednostronne pierwsze 20 minut na bardzo nietypowej murawie w Tampie. Ollie Watkins zmarnował dogodną okazję, posyłając piłkę obok słupka, a chwilę później Harry Kane oddał strzał z dystansu, który wybronił Max Crocombe.

Chcąc uniknąć powtórki z porażki 0:4 z Haiti w środę, Nowa Zelandia sama szukała okazji do przełamania, a strzał Matthew Garbetta z dystansu dobrze obronił Jordan Pickford.

Mimo tej okazji Anglia nadal przeważała. Po tym jak Crocombe zatrzymał Kane’a z bliskiej odległości, napastnik Bayernu Monachium w doliczonym czasie pierwszej połowy w końcu pokonał defensywę All Whites, kierując głową piłkę do siatki po dośrodkowaniu Djeda Spence’a.

Tuchel dokonał aż 11 zmian w przerwie, w tym dał debiut w kadrze siedemnastoletniemu Rio Ngumosze oraz pierwszy występ od roku napastnikowi Al-Ahli Ivanowi Toneyowi. Mimo licznych zmian Anglia była bliska podwyższenia prowadzenia w 49. minucie, gdy Dan Burn trafił głową w słupek z ośmiu metrów.

To była najlepsza okazja Synów Albionu w drugiej połowie, a czas uciekał i do końca meczu pozostawał kwadrans. Defensywa Nowej Zelandii wytrzymała jednak napór. Jude Bellingham mógł podwyższyć prowadzenie Anglii w końcówce, ale uderzył nad poprzeczką z dobrej pozycji w polu karnym.

Ostatecznie drużyna Tuchela musiała zadowolić się jednobramkowym zwycięstwem i teraz skupia się na ostatnim meczu towarzyskim przed Mistrzostwami Świata z Kostaryką. Nowa Zelandia, zajmująca 85. miejsce w rankingu FIFA, może być jednak zbudowana znacznie lepszą postawą przed pierwszym meczem turnieju z Iranem, który odbędzie się 16 czerwca.

Kane wszedł do najlepszej dziesiątki strzelców w reprezentacjach

Supersnajper Bayernu w towarzyskim meczu z Nową Zelandią zdobył 79. bramkę dla drużyny narodowej. 32-letni napastnik znalazł się ex aequo na 10. miejscu w światowej klasyfikacji wszech czasów. Tyle samo trafień mają Zambijczyk Godfrey Chitalu oraz Brazylijczyk Neymar.

Rekordzistą pozostaje Cristiano Ronaldo, który strzelił 143 bramki dla Portugalii. Drugie miejsce zajmuje Argentyńczyk Lionel Messi - 116. Szósty, ex aequo z Malezyjczykiem Mokhtarem Daharim, jest Robert Lewandowski - 89.

Piłkarze z największą liczbą goli w drużynach narodowych (* - wciąż aktywni):

143 - Cristiano Ronaldo (Portugalia)*

116 - Lionel Messi (Argentyna)*

108 - Ali Daei (Iran) 1993-2006 

95 - Sunil Chhetri (Indie)*           

90 - Romelu Lukaku (Belgia)*

89 - Mokhtar Dahari (Malezja) 1972-85

     - Robert Lewandowski (Polska)*

85 - Ali Mabkhout (Zjednoczone Emiraty Arabskie)*

84 - Ferenc Puskas (Węgry/Hiszpania) 1945-56

79 - Godfrey Chitalu (Zambia) 1968-80 

     - Neymar (Brazylia)*     

     - Harry Kane (Anglia)*

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen