W piątkowe przedpołudnie PZPN potwierdził PAP informację o obecności na trybunach Areny Katowice prezesa krajowej federacji Cezarego Kuleszy, natomiast wczesnym wieczorem oficjalnie przekazano wiadomość o przyjeździe Infantino.
"Sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski dostał potwierdzenie od sekretarza generalnego FIFA, że prezydent Infantino będzie na meczu otwarcia" – informację o takiej treści przesłał PAP Kozłowski.
Mecz Polska - Argentyna oficjalnie zainauguruje kobiece mistrzostwa świata do lat 20, imprezę pod egidą FIFA. 24 drużyny zaprezentują się na czterech stadionach: oprócz Katowic również w Sosnowcu, Bielsku-Białej i Łodzi.
Kolejnymi rywalkami biało-czerwonych w fazie grupowej będą Meksyk i Benin. Finał zaplanowano na 27 września w Łodzi.
To pierwszy turniej Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej od czasu czerwcowo-lipcowego mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku.
Jeszcze niedawno istniało ryzyko, że UEFA, czyli Unia Europejskich Związków Piłkarskich, może nie wziąć udziału w imprezie w Polsce. Pod koniec sierpnia poinformowała jednak, iż tymczasowo zawiesiła bojkot rozgrywek pod egidą FIFA.
Planowany przez UEFA protest był reakcją na pomysł Infantino, który zaproponował utworzenie firmy zajmującej się organizacją m.in. mistrzostw świata, o wartości 20 miliardów dolarów, w której 20 procent należałoby do prywatnych inwestorów. Przeciwko takiej inicjatywie opowiedziały się UEFA, Konfederacja Piłkarska Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) i Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC). Ostatecznie FIFA zawiesiła projekt częściowej prywatyzacji największych turniejów.
