Wielki powrót mistrzów. Argentyna po golu w końcówce pokonała Egipt i awansowała do ćwierćfinału

Thriller w Atlancie. Argentyna po golu w końcówce pokonała Egipt i awansowała do ćwierćfinału
Thriller w Atlancie. Argentyna po golu w końcówce pokonała Egipt i awansowała do ćwierćfinałuPhoto by THOMAS COEX / AFP

Reprezentacja Argentyny była blisko odpadnięcia z turnieju, jednak znów zdołała się uratować. Mistrzowie świata przegrywali z Egiptem w drugiej połowie już 0:2, ale m.in. po asyście i golu Leo Messiego, który w pierwszej połowie zmarnował rzut karny, zdołali odwrócić wynik i awansowali do najlepszej ósemki mundialu.

Mimo trudności w ostatnim meczu z Republiką Zielonego Przylądka w spotkaniu rozgrywanym w Atlancie faworytem byli oczywiście mistrzowie świata. Podopieczni Lionela Scaloniego wyciągnęli wnioski z tego starcia i od razu ruszyli do ofensywy, szybko zdobywając przewagę. Tym większe było zaskoczenie wszystkich kibiców, gdy to rywale objęli prowadzenie tuż po kwadransie rywalizacji. Yasser Ibrahim wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie Marwana Attii i strzałem głową zdobył pierwszą bramkę na tym turnieju.

Albicelestes szybko zyskali jednak okazję na wyrównanie. Haissem Hassan sfaulował Nicolasa Tagliafico w polu karnym, a sędzia od razu wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł sam Leo Messi, ale Mostafa Shobeir zatrzymał jego strzał zmierzający blisko środka bramki.

Bramkarz "Faraonów" dzięki tej interwencji nabrał pewności siebie i to on był bohaterem dalszej części pierwszej połowy. Na co dzień golkiper egipskiego Al Ahly popisał się świetnymi obronami przy uderzeniach Alexisa Mac Allistera i Julian Alvareza z bliskiej odległości. Przed przerwą z rzutu wolnego chciał go zaskoczyć jeszcze Messi, jednak trafił jedynie w słupek.

Przebudzenie mistrzów

Plan na drugą połowę obu drużyn był jasny - Argentyńczycy rzucili się do odrabiania strat, natomiast drużyna Hossama Hassana skupiła się na defensywie i wyczekiwaniu okazji do przeprowadzenia kontrataków. Ostrzeżenie dla mistrzów nadeszło tuż przed godziną gry, kiedy po rajdzie do siatki trafił Mostafa Ziko. Bramka została jednak anulowana ze względu na faul na Lisandro Martinezie, ale piłkarze z Ameryki Południowej nie wyciągnęli odpowiednich wniosków. Chwilę później Ziko po kolejnym wypadzie Egiptu wykorzystał podanie Haissema Hassana i pewnym strzałem z bliskiej odległości podwyższył prowadzenie swojej drużyny.

Rozpoczął się kolejny etap pogoni Alibcelestes. Liczne ataki przyniosły efekt w 79. minucie, kiedy wrzutkę Messiego na gola uderzeniem głową zamienił Cristian Romero. Co ciekawe, była to pierwsza asysta legendy z Rosario na tym mundialu. Argentyńczycy poszli za ciosem, a wkrótce Messi po raz kolejny uradował tysiące fanów, gdy jego potężny strzał z pola karnego odbił się od poprzeczki i zatrzepotał w siatce.

Momentum
MomentumOpta by Stats Perform

Końcówka spotkania była całkowicie szalona, a tym z razem z "broni" rywali skorzystali Argentyńczycy. "Faraonowie" ruszyli bowiem do ataku wzmocnieni rezerwowym Omarem Marmoushem, ale po jednym z nich w doliczonym czasie gry piłkę stracił Mohamed Salah.

Albicelestes przeprowadzili błyskawiczny kontratak, po którym Enzo Fernandez wykończył dośrodkowanie Lautaro Martíneza i swoim pierwszym golem na tym turnieju zapewnił drużynie dramatyczną wygraną oraz awans do ćwierćfinału.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen