Wielki rozkwit afrykańskiego futbolu na mundialu. 5 debiutantów w fazie pucharowej

Piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej świętują awans do 1/16 po zwycięstwie nad Curaçao
Piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej świętują awans do 1/16 po zwycięstwie nad CuraçaoReuters

Spośród 32 drużyn, które awansowały do 1/16 finału Mistrzostw Świata, 13 było z Europy (tylko Szkocja, Turcja i Czechy odpadły w fazie grupowej), pięć z Ameryki Południowej (awansowały wszystkie poza Urugwajem), trzy z CONCACAF, dwie z Azji i dziewięć z Afryki.

Postęp futbolu CAF jest godny uwagi. Maroko przebiło dotychczasowy sufit dla przedstawicieli tej konfederacji, docierając do półfinału w Katarze 2022. Wcześniej Kamerun we Włoszech 1990, Senegal w Korei Południowej i Japonii 2002 oraz Ghana w RPA 2010 dochodziły do ćwierćfinału.

Na mundialu w Ameryce Północnej spośród dziesięciu afrykańskich reprezentacji aż dziewięć awansowało do fazy pucharowej. Tylko Tunezja, która zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie z zerowym dorobkiem punktowym przeciwko Holandii, Japonii i Szwecji, odpadła z turnieju.

Z dziewięciu zakwalifikowanych drużyn, RPA już pożegnała się z mundialem, gdyż w niedzielę gracze tej kadry rozegrali swój mecz 1/16 finału z Kanadą i przegrali minimalnie. 

Pięć debiutujących drużyn w fazie pucharowej

Ten mundial jest historyczny, ponieważ pięć z dziewięciu afrykańskich reprezentacji po raz pierwszy w historii awansowało do fazy pucharowej Mistrzostw Świata. To Egipt, Wybrzeże Kości Słoniowej, Republika Zielonego Przylądka, Demokratyczna Republika Konga i RPA. Tylko Maroko, Algieria, Ghana i Senegal mają już doświadczenie na tym etapie rozgrywek.

Spośród dziewięciu zakwalifikowanych drużyn, cztery awansowały z trzeciego miejsca (Senegal, Algieria, Ghana i Demokratyczna Republika Konga), a pięć z drugiego (RPA, Maroko, Wybrzeże Kości Słoniowej, Egipt i Republika Zielonego Przylądka).

W większości meczów 1/16 finału afrykańskie zespoły nie są faworytami, ale ich rywale powinni zachować czujność, patrząc na potencjał, jaki do tej pory zaprezentowały.

Nie brakuje jednak par, które zapowiadają się bardzo wyrównanie, jak Holandia–Maroko, Australia–Egipt czy Wybrzeże Kości Słoniowej–Norwegia. Są też takie, w których drużyny z Europy lub Ameryki Południowej uchodzą za faworytów, ale różnica nie jest bardzo duża. Mowa o Belgia–Senegal, Szwajcaria–Algieria oraz Kolumbia–Ghana. Na koniec są dwa spotkania, w których zwycięstwo afrykańskiej drużyny byłoby prawdziwą sensacją, biorąc pod uwagę siłę przeciwników. To Argentyna–Republika Zielonego Przylądka oraz Anglia–Demokratyczna Republika Konga.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen