Wzruszenie odebrało głos selekcjonerowi Argentyny. "To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy"

Wzruszenie odebrało głos selekcjonerowi Argentyny. "To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy"
Wzruszenie odebrało głos selekcjonerowi Argentyny. "To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy"REUTERS

Selekcjoner reprezentacji Argentyny Lionel Scaloni nie był w stanie rozmawiać z dziennikarzami krótko po zwycięstwie jego podopiecznych nad Egiptem 3:2 w 1/8 finału mistrzostw świata. - Nie mogę już. Przepraszam. To zbyt wiele. Co za grupa piłkarzy - zdołał wydusić przez łzy.

Broniący tytułu Argentyńczycy przegrywali w Atlancie 0:2, ale zdobyli w ostatnim kwadransie trzy bramki i awansowali do ćwierćfinału. Zmierzą się w nim z Kolumbią lub Szwajcarią.

To rozstrzygnięcie wywołało wzruszenie nie tylko Scaloniego, ale też niektórych jego piłkarzy, w tym Lionela Messiego. W tym spotkaniu 39-latek zmarnował rzut karny, ale później wpisał się na listę strzelców i miał asystę. Wynik ustalił w doliczonym czasie drugiej połowy Enzo Fernandez.

"Mamy fenomenalny zespół, który nigdy się nie poddaje. Musieliśmy wykorzystać przestrzeń, jaką rywale nam stworzyli, i dokładnie to zrobiliśmy. Przyjechaliśmy tu, by cieszyć się tymi mistrzostwami świata i reprezentować nasz kraj, i dokładnie to robimy" - powiedział Fernandez, zdobywca 3000. gola w historii mundialu.

Napastnik Lautaro Martinez także cieszył się, że "Albicelestes" nie poddali się do końca i wykazali się niezłomnością.

"Ta drużyna znowu pokazała, że pomimo problemów, trudnych chwil w meczu, zawsze walczy o wszystko. Po to właśnie gramy, żeby zajść z Argentyną tak wysoko, jak to tylko możliwe. Dzisiejszy mecz był kolejnym pokazem charakteru tej grupy ludzi, która ciągle chce więcej, która nie poddaje się i zmierza do finału" - powiedział.

Tymczasem selekcjoner Egiptu Hossam Hassan miał poczucie niesprawiedliwości i zarzucił niekompetencję sędziemu głównemu Francuzowi Francois Letexierowi.

Heat mapa - Lionel Messi
Heat mapa - Lionel MessiOpta by Stats Perform / REUTERS

"Na rezultat wpłynęły czynniki wewnętrzne na boisku podczas meczu oraz zewnętrzne sprzed spotkania. Wyglądało na to, że Argentyna wywierała presję na arbitrze, co spowodowało taki rozwój wypadków. Wyraziliśmy sędziemu nasze niezadowolenie" - relacjonował.

Przy stanie 1:0 Egipcjanie zdobyli bramkę, której ostatecznie nie uznano ze względu na faul popełniony wcześniej przez obrońcę "Faraonów" po drugiej stronie boiska. Letexier początkowo nie odgwizdał przewinienia, ale po obejrzeniu powtórki anulował trafienie i przyznał piłkę Argentyńczykom. W podobnej sytuacji, zdaniem Hassana, w końcówce gola po kontrataku zdobył Fernandez.

"I wtedy jakoś analizy VAR nie było. Wszyscy widzieliśmy ciągnięcie za koszulkę, ale tych powtórek nikt nie obejrzał i nie anulował gola. Takie jest życie: niesprawiedliwe" - ubolewał szkoleniowiec.

"Zasłużyliśmy na zwycięstwo, byliśmy lepszym zespołem. To, co się stało, było nie fair, niesprawiedliwe. Być może ktoś chciał utrzymać mistrzów świata w turnieju? Może ktoś chciał, żeby Messi grał dalej? Oni byli wspierani na wielu poziomach" - dodał Hassan.

Zapowiedział, że nie zamierzy obejrzeć w domu ani jednego z pozostałych spotkań trwającego mundialu. "W tym turnieju nie ma sprawiedliwości" - stwierdził.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen