Poprzedni mecz GKS z "Portowcami” kończył miniony sezon. Jego stawką było piąte miejsce śląskiej drużyny, gwarantujące grę w europejskich pucharach po 23–letniej przerwie. Wystarczał jej do tego wyjazdowy remis. Katowiczanie przegrywali 0:1, ale w szóstej minucie doliczonego czasu gry do wyrównania doprowadził Marcel Wędrychowski, urodzony w Szczecinie wychowanek Pogoni.
"Mamy w głowie tamto spotkanie. Każdy z nas chciał wrócić do europejskich pucharów. To było bardzo fajne uczucie. Letnie transfery wzmocniły rywalizację w zespole. Mam nadzieję, że to nie przypadek, że jesteśmy teraz na wysokim, piątym miejscu, ale zawsze można grać o coś więcej" – zaznaczył Klemenz, który w sobotę rozegra setny mecz w barwach GKS
"Żadnej kroniki występów nie prowadzę, ale bardzo chciałbym wygrać" – przekazał.
Po reprezentacyjnej przerwie Katowiczanie pokonali na wyjeździe Raków Częstochowa 4:1 i u siebie - w zaległym spotkaniu - Wieczystą Kraków 2:1. Pogoń wygrała na swoim stadionie z Koroną Kielce 2:0.
"Zmierzymy się z bardzo silnym personalnie rywalem. Pogoń od wielu sezonów mierzy wysoko. Zdajemy sobie sprawę, że apetyty są tam ogromne. Zapowiada się bardzo ciekawe widowisko, byłoby fajnie, gdyby zostało rozegrane przy komplecie publiczności" – podkreślił trener gospodarzy Rafał Górak.
Nie ukrywał, że przerwa w rozgrywkach została dobrze spożytkowana.
"Zawodnicy są chłonni, aby to, co my im proponujemy na treningach, przełożyć później na mecz. Nasza organizacja gry jest pomocnym kluczem, ale trudnym do wypracowania bez żmudnego treningu. Czas zawsze będzie działał na naszą korzyść" – ocenił.
Napastnik GKS Ilja Szkurin jest z ośmioma trafieniami współliderem klasyfikacji strzelców.
"Ilja błyszczy, to kawał snajpera, ogromny materiał na wartościowego zawodnika. Chciałbym, aby po sezonie można było powiedzieć, że to był kapitalny czas dla wszystkich naszych napastników. Bardzo im kibicuję, każdy już coś strzelił. Cieszę się, że zdrowy jest Adam Zrelak, że bardzo młody Jakub Kokosiński świetnie się prezentuje na treningach" – powiedział szkoleniowiec.
"Mózgiem” Katowiczan pozostaje pomocnik Bartosz Nowak.
"Bartek musi wypełniać zadania taktyczne, najczęściej w defensywie. Ale on jest piłkarzem spektakularnym. To facet, który potrafi z rzutu karnego zrobić przedstawienie teatralne. Jest w bardzo dobrym wieku, bardzo pewny siebie psychicznie, tylko przyklasnąć jego grze. Ciągnie za sobą naszą ekipę" – tłumaczył opiekun GKS.
Podkreślił, że bardzo kibicuje środowisku sędziowskiemu, ostatnio krytykowanemu.
"Bardzo łatwo jest krytykować. Na pewno sędziowie nie mają łatwego momentu. Wydaje mi się, że muszą "od góry”, tak zarządczo zrobić ze sobą porządek, a na pewno wejdą na taki poziom, aby po meczu wszyscy byli zadowoleni. Błędy się będą zdarzać, niezależnie od VAR czy innych narzędzi, bo futbol jest zbyt dynamiczną grą, by było inaczej. Jestem orędownikiem, by się w polskiej piłce wspierać, a nie "naparzać” – zauważył Górak.
Początek sobotniego meczu w Katowicach o godz. 17.30.
