"Chylę czoła przed swoją drużyną. To był bardzo ciężki mecz" – powiedział Górak.
Przyznał, że jego podopieczni mieli największe problemy na boisku po rozpoczęciu drugiej połowy. "Wydawało się, że jeśli wytrzymamy jeszcze trzy, cztery minuty, to odpowiednio odpowiemy na akcje rywala. Szykowałem potrzebne zmiany, ale zabrakło czasu".
Cieszy go, że zmiennicy, którzy w końcu weszli na murawę, dobrze zagrali. "Wygraliśmy zespołowością, nastawieniem i ofiarnością" – dodał.
Szkoleniowiec GKS powiedział, że trzyma kciuki, aby Ilja Szkurin utrzymał swoją formę. "Jestem dumny z niego, gdyż poradził sobie z rzeczami, które mu przeszkadzały. Widzę, że jest teraz szczęśliwy. W szatni mamy prawdziwego kozaka" – podkreślił.
Asystent trenera Wieczystej Florentin Petre (prowadził zespół w zastępstwie pierwszego szkoleniowca) uważa wynik 2:1 dla GKS za niesprawiedliwy. "Sprawiedliwie byłoby, gdyby mecz się skończył wynikiem 2:2" – powiedział.
Przyznał, że Krakowianie nie najlepiej rozpoczęli spotkanie. "Jednak już w ostatnich 20 minutach pierwszej połowy graliśmy na naszym poziomie. Mieliśmy szansę, aby zdobyć gola".
Podkreślił, że po tym, jak GKS zdobył gola na 2:1, prowadzony w poniedziałek przez niego zespół ruszył do zdecydowanego ataku i miał dużą przewagę. Nie udało mu się jednak wyrównać. "Piłka nożna nie jest sprawiedliwa" – zauważył.
