Kolendowicz trenerem Korony został we wtorek. Zastąpił zwolnionego dzień wcześniej po porażce z Lechem Poznań 1:6 Jacka Zielińskiego. Nowy szkoleniowiec pozytywnie ocenił pierwsze dni spędzone z zespołem, podkreślając zaangażowanie zawodników w proces treningowy.
"Widzę dużą motywację i chęć pokazania się nowemu trenerowi, ale widzę też motywację do pracy po to, żeby zwyciężyć w następnym meczu i to mi bardzo imponuje. Zespół jest głodny sukcesów, jest w takim momencie, że chciałby tą krótką, ale serię, niepowodzeń zmazać" – powiedział nowy trener Kielczan.
Kolendowicz odniósł się do ostatnich przegranych spotkań, zaznaczając, że skupia się wyłącznie na nadchodzącym pojedynku.
"Znam historię ostatnich meczów Korony, ale od momentu mojego przyjazdu to jest nowe otwarcie i nowe rozdanie. Jako trener staram się spoglądać tylko do przodu i tak też robimy. Dla nas kluczowym jest mecz z GKS" – zaznaczył.
Z uznaniem wypowiedział się także o rywalach i pracy wykonanej przez szkoleniowca zespołu z Katowic.
"Trener Górak zbudował fantastyczny zespół. Bardzo mi to imponuje i z przyjemnością oglądałem zespół GKS, ich organizację i intensywność gry. To na pewno wymagający przeciwnik. Znamy ich dobre strony i będziemy starali się przeciwko temu coś zadziałać" – podkreślił.
Dodał, że kluczowe będzie "niwelowanie przestrzeni" dla lidera Katowiczan Bartosza Nowaka.
Głos przed meczem zabrał również pomocnik Korony Dawid Błanik, który współpracował już wcześniej z Kolendowiczem w Pogoni Szczecin. Zawodnik podczas konferencji prasowej przed sobotnim meczem podziękował poprzedniemu szkoleniowcowi oraz wskazał na konieczność poprawy gry w obronie.
"Ta drużyna jest przygotowana. Po prostu trzeba zrobić tylko kilka korekt, kilka detali zmienić. Musimy wrócić do podstaw, czyli do organizacji gry w defensywie, bo tak naprawdę to jest klucz do tego, żeby wygrywać mecze w ekstraklasie" – zaznaczył pomocnik Kielczan.

Podkreślił, że zespół chce ponownie uczynić z kieleckiego stadionu trudną do zdobycia twierdzę.
"Zawsze nasz stadion był taką twierdzą i drużyna, która tu przyjeżdżała miała ogromne problemy. Musimy zrobić wszystko, żeby to tego wrócić" – mówił Błanik.
Sytuacja kadrowa kieleckiej drużyny jest zróżnicowana. W najbliższym starciu nie zagrają Hubert Zwoźny oraz Ondrej Lingr, który w Poznaniu doznał poważnej kontuzji. Drobny uraz leczy również Kostas Sotiriou.
