W poniedziałkowym meczu Djurgarden nie było go w kadrze meczowej, co odczytano jako potwierdzenie nieoficjalnych doniesień. Dziś wiemy, że dokładnie tak było, bowiem Jagiellonia Białystok powitała w klubie 26-letniego Szweda Hampusa Finndella.
W zgodzie z polityką Dumy Podlasia nie jest to spektakularny ruch, a raczej transfer mierzony na odbudowę zawodnika, który ostatnio był daleki od szczytu możliwości.
Finndell wbił się na szwedzką scenę jako 20-latek, wkrótce osiągnął wartość 2 mln euro, jednak ostatnio przeplatał słabsze występy z naprawdę niezłymi, notując wyraźny spadek szacunkowej wartości do niespełna 650 tys. euro.
Szwed może grać jako defensywny lub środkowy pomocnik, a właśnie w tej formacji wzmocnienia szukał ostatnio dyrektor sportowy Radosław Kucharski. Finndell ma na koncie blisko 150 meczów w barwach sztokholmskiego klubu, którego barwy reprezentował od nastoletniości, po doskonaleniu w Bromma IF i Gronningen.
Miewał przerwy podczas wypożyczeń do Dalkurd, Eintrachtu Brunszwik i norweskiego Vikinga, jednak dotąd zagraniczne przygody nie wypadały spektakularnie. Czy odnajdzie się w Polsce? Z Jagiellonią podpisał umowę na trzy najbliższe sezony.
W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
