Yan Diomandé został już oficjalnie zaprezentowany jako zawodnik Realu Madryt i podpisał kontrakt na siedem sezonów, do 2033 roku. To ostatni z nowych nabytków, który przeszedł prezentację w białych barwach, po takich piłkarzach jak Bernardo Silva, Dumfries, Konaté, Carlos Espí i Cucurella. Afrykański zawodnik zapozował z nowym numerem na koszulce – 24.
"Prezes Florentino Pérez przyjął go w sali zarządu, gdzie napastnik podpisał umowę wiążącą go z klubem na siedem kolejnych sezonów, do 30 czerwca 2033 roku. Po podpisaniu kontraktu Diomandé otrzymał replikę stadionu, zegarek oraz koszulkę z własnym nazwiskiem i numerem 25. W uroczystości uczestniczył także nasz honorowy prezes, José Martínez Pirri" – poinformowała oficjalna strona klubu.
La Liga i Liga Mistrzów
"Widok tych wszystkich trofeów motywuje, by sięgnąć po kolejne. Rywalizacja w LaLiga i Lidze Mistrzów, by je wygrać, jest bardzo ekscytująca. Dlaczego nie zacząć już w tym roku?" – powiedział były zawodnik Leganés w rozmowie z klubową telewizją.
Dodał także: "Jestem dumny, bo to największy klub na świecie. Dziś każdy marzy, by grać w Realu Madryt, a ja dam z siebie wszystko".
Nie zabrakło też słów uznania dla Mourinho. "To niesamowite, że trenuje mnie najlepszy trener na świecie i mogę dzielić szatnię z najlepszymi piłkarzami na świecie".
