W piątek przed południem oba kluby potwierdziły, że Jan Leszczyński nie jest już zawodnikiem Legii Warszawa. 19-letni stoper to kolejny zawodnik odchodzący ze stołecznego klubu, a jego przypadek jest szczególnie ciekawy.
W minionym sezonie zadebiutował w Ekstraklasie i zdążył w niej wyjść na murawę w sumie cztery razy. W tym trzy mecze rozegrał od początku, skompletował 181 minut w całym sezonie. Gdy jego wartość zaczęła rosnąć po dobrym finale rozgrywek, klub od razu zdecydował się na transfer.
Decyzja jest powszechnie odczytywana jako akt desperacji stołecznego zespołu, który ma ogromne problemy ze spięciem budżetu uszczuplonego brakiem europejskich pucharów w sezonie 2026/27. Leszczyński odchodzi za ok. 3 mln euro (plus bonusy), choć dopiero pokazał talent na szerszej scenie.
Warszawiak podpisał umowę w Monchengladbach do 30 czerwca 2030 roku. Jan to bardzo utalentowany stoper z ekscytującą mieszanką cech i wielkim potencjałem. Jest mocny w pojedynkach, dobry w powietrzu, obunożny i pewny w rozegraniu. Jest też skupiony i ambitny, a teraz zaczyna ekscytującą podróż – powiedział dyrektor sportowy Rouven Schröder.

