Przyznał, że brak celnych uderzeń świadczy o tym, że spotkanie było "zamknięte" i niezbyt atrakcyjne dla kibiców.
"Chcieliśmy odbić sobie tę niezasłużoną porażkę z Lechem Poznań. Przyjechaliśmy do Zabrza z nastawieniem wywalczenia trzech punktów. Mecz był trudny, bez sytuacji, z przewagą Górnika" – dodał Papszun.
Podkreślił, że jego drużyna dobrze broniła.
"Górnik jest w dobrej dyspozycji, podbudowany awansem do kolejnej rundy Pucharu Polski. Będąc z piłką na naszej połowie, niewiele mógł zrobić. Szanujemy ten punkt, biorąc pod uwagę nasze problemy kadrowe. Czas będzie pracował na naszą korzyść" – podsumował.
Trener Górnika Michal Gasparik zaznaczył, że jego drużynie zależało na zwycięstwie.
"Mecz był bardzo taktyczny, trochę nudny dla kibiców, nikt nie chciał się 'otworzyć'. Stworzyliśmy więcej sytuacji bramkowych, byliśmy groźniejsi. Potrzebowaliśmy celnego uderzenia, zdobycia pierwszego gola, nie zrobiliśmy tego. Łatwo nie było, bo Legia dobrze broniła. Mieliśmy strzał w poprzeczkę i dobrą okazję Erika Prekopa. Nie jesteśmy skuteczni, ale też nie przegrywamy" – stwierdził.
Podkreślił, że Zabrzanie potrafili wyeliminować atuty rywali.
"Musimy podejmować lepsze decyzje. Trzeba grać bardzo szybko. Próbowaliśmy dziś wszystkiego. Mimo że dwa dni temu rozegraliśmy 120 minut (mecz z dogrywką w Pucharze Polski) z Piastem Gliwice, to wydaje mi się, że byliśmy dziś szybsi, dobrze reagowaliśmy na straty piłki, naciskaliśmy na rywali, nie popełnialiśmy błędów w defensywie" – ocenił.
