Przejdź do głównej treści

Trener Pogoni, Oscar Garcia: cieszę się z przełamania serii GKS

Katowice, 17.10.2026. Trener Pogoni Szczecin Oscar Garcia podczas meczu 11. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z GKS Katowice.
Katowice, 17.10.2026. Trener Pogoni Szczecin Oscar Garcia podczas meczu 11. kolejki piłkarskiej Ekstraklasy z GKS Katowice.PAP/Art Service

Trener piłkarzy Pogoni Szczecin Oscar Garcia przyznał, że cieszy się z tego, iż jego zespół był w stanie pokonać w Katowicach miejscowy GKS 1:0 i przerwać serię gospodarzy. Przegrali oni na własnym stadionie w ekstraklasie po raz pierwszy od 8 listopada 2025 roku.

"Jechaliśmy tu, wiedząc, że rywale nie przegrali u siebie od jedenastu miesięcy. I bardzo się cieszę, że byliśmy w stanie ich serię przełamać" – powiedział.

Jedynego gola zdobył Jordi Sanchez, który do Pogoni przeniósł się we wrześniu z krakowskiej Wisły.

Zdaniem szkoleniowca szybką adaptację napastnikowi ułatwiło to, że mówi po katalońsku, jak on.

"A tak poważnie, to jest świetnym zawodnikiem o profilu, jakiego nam brakowało w zespole. Robi to, co umie najlepiej – strzela bramki, potrafi przytrzymać piłkę, zagrać w kontrze. Rywale zawsze muszą na niego uważać i być czujni" – wyjaśnił.

Podkreślił świetną grę drużyny w obronie. Jego zdaniem nie ma mowy o tym, by zawodnicy Pogoni "odlecieli na Księżyc" po czwartym zwycięstwie z rzędu.

Trener GKS Rafał Górak przypomniał, że sobotnie spotkanie było dla jego zespołu trzecim w krótkim czasie (wcześniej wygrane z Rakowem Częstochowa 4:1 i Wieczystą Kraków 2:1 w zaległym starciu).

"I jestem z tych trzech meczów bardzo zadowolony. Z dużym optymizmem patrzę w przyszłość. Kwestię zdobyczy punktowej pozostawiam do oceny. Zagraliśmy z przeciwnikiem bardzo dobrze broniącym całym zespołem. Drużyna realizowała plan, próbowaliśmy odmienić wynik, remis był bliski, zabrakło kropki nad i. Czasem jest tak, że piłka nie wpadnie do bramki" – ocenił.

Jordi Sanchez - statystyki
Jordi Sanchez - statystykiFlashscore

Podkreślił, że Katowiczanie zagrali w sobotę na tyle, na ile było ich stać.

"Momentami zagraliśmy bardzo dobrze. Trzeba łapać byka za rogi i nie popadać w smutek. Nikt nie lubi przegrywać, ja również. Wiedziałem, że „domowa” porażka do mnie przyjdzie. I biorę to na klatę. Gola można było uniknąć" – powiedział.

Poinformował, że jeszcze nie wiadomo, ile potrwa absencja norweskiego skrzydłowego Emana Markovicia, który nie zagrał z powodu urazu pachwiny.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen