Kaczmarek pogratulował swoim piłkarzom przede wszystkim determinacji.
"Po stracie gola sytuacja była trudna, ale wtedy piłkarze pokazali siłę mentalną. Wyrównali, potem dążyli do wygranej, a w końcówce nawet nie dopuścili rywala do groźnych sytuacji. Chciałbym też podziękować mojemu sztabowi. To był mój pierwszy mikrocykl, gdy miałem do dyspozycji wszystkich zawodników. To było widać w naszej grze, choć daleko jeszcze do naszego najwyższego poziomu, bo mamy wiele aspektów, w których musimy się poprawić" - ocenił szkoleniowiec Rakowa.
Kaczmarek chwalił też rezerwowych, zwłaszcza Jeana Carlosa i autora dwóch bramek Lamine Diaby-Fadigę.
"Zrobili bardzo dobrą robotę" - podkreślił.
Kaczmarek zapytany co zadecydowało o wygranej Rakowa, odparł, że taktyka na to spotkanie była dobrze dobrana, ale w kluczowych momentach zadecydowała jakość i osobowość jego piłkarzy.
"Pokazaliśmy dzisiaj, że jesteśmy w stanie wygrywać na wyjazdach i jesteśmy dobry zespołem" - zapewnił.
Drugi trener Wieczystej Florentin Petre, który zastępuje zdyskwalifikowanego Żeljko Kopica przyznał, że o porażce przesądziły drobne błędy.
"Rozegraliśmy trzy mecze w osiem dni. W takim czasie trudno jest zregenerować wszystkich zawodników i to było widać na boisku. Mieliśmy dobre momenty, ale były też i złe. Przegraliśmy przez drobne błędy. To one zrobiły dzisiaj różnicę" - podsumował.
