Przejdź do głównej treści

Piątek z Ekstraklasą: Raków przełamał się w Krakowie, Wisła poszuka go w Łodzi

Piątek z Ekstraklasą: Raków przełamał się w Krakowie, Wisła poszuka go w Łodzi
Piątek z Ekstraklasą: Raków przełamał się w Krakowie, Wisła poszuka go w ŁodziPAP/Łukasz Gągulski

Raków Częstochowa pokonał Wieczystą na wyjeździe 2:1 w meczu otwierającym 11. kolejkę PKO BP Ekstraklasy, tym samym przełamując serię ligowych porażek. W kolejny spotkaniu Wisła spróbuje odbić się po porażce z Legią, choć na drodze stanie równie zdeterminowany Widzew.

Widzew Łódź - Wisła Kraków (20:30)

Wieczysta Kraków - Raków Częstochowa (1:2)

To był już trzeci kolejny mecz, w którym trener Wieczystej Żeljko Kopić nie mógł prowadzić zespołu z ławki dla rezerwowych. Chorwat w spotkaniu z Widzewem otrzymał czerwoną kartkę i został zdyskwalifikowany na dwa mecze, ale kara została przedłużona o jeszcze jedno spotkanie, gdy przeciwko Zagłębiu Lubin niezgodnie z przepisami komunikował się ze swoim sztabem. Kopica zastępował Florentin Petre.

Obydwa zespoły zmierzyły się ostatnio z GKS-em Katowice. Częstochowianie przegrali u siebie 1:4, a Wieczysta w czwartek w zaległym meczu uległa na Nowej Bukowej 1:2.

W pierwszej połowie, mimo że nie padły bramki, mecz był interesującym widowiskiem. Zarówno Wieczysta, jak i Raków nastawiły się na ofensywną grę, więc kibice obejrzeli sporo niezłych akcji.

W 9. minucie Antonio Milić, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, główkował tuż obok słupka. Goście też kilka razy oddawali strzały z dobrych pozycji. M.in. Mateusz Kochalski udanie interweniował po próbie Karola Struskiego. 

W 40. minucie bramkarz gospodarzy uratował swój zespół przed startą gola wygrywając pojedynek z Isakiem Brusbergiem.

Tuż przed przerwą świetnej okazji nie wykorzystał Tobias Christensen. Piłka po strzale Norwega przeleciała obok bramki.

Po przerwie mecz miał podobny przebieg. Obydwa zespoły nie wykorzystały kilku szans. Wreszcie w 69. minucie wprowadzony chwilę wcześniej Lisandro Semedo otrzyma znakomite podanie od Efthymisa Koulourisa i w sytuacji sam na sam nie dał szans Kacprowi Trelowskiemu.

Szybko do wyrównania mógł doprowadzić Lamine Diaby-Fadiga, ale jego strzał głową obronił Kochalski.

Kwadrans przed końcem Koulouris ręką zablokował strzał we własnym polu karnym i arbiter, po dłuższej analizie zajścia na monitorze, podyktował "jedenastkę", którą pewnym strzałem wykorzystał Lamine Diaby-Fadiga. 

Momentum
MomentumFlashscore

W 87. minucie mogło być 2:1 dla Rakowa. Mahir Emreli nie trafił jednak w bramkę po podaniu od Patryka Makucha.

Minutę później, po podobnej akcji nie pomylił się już Diaby-Fadiga, który tylko dołożył nogę do piłki zagranej przez Makucha i skierował ją do siatki.

Raków przerwał serię trzech kolejnych porażek i odniósł drugie zwycięstwo w tym sezonie.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen