Przejdź do głównej treści

Arsenal zwycięża z Liverpoolem na Anfield po 14 latach, rekord Kaia Havertza

Kai Havertz z Arsenalu świętuje zdobycie pierwszej bramki wraz z Christosem Tzolisem i Bruno Guimaraesem.
Kai Havertz z Arsenalu świętuje zdobycie pierwszej bramki wraz z Christosem Tzolisem i Bruno Guimaraesem.REUTERS/Phil Noble

Piłkarze Arsenalu poprawili humory swoim kibicom po wpadce w EFL Cup z Fleetwood i w hitowym spotkaniu Premier League po raz pierwszy do 14 lat wygrali na wyjeździe z Liverpoolem. Do tej pory ich ostatnie zwycięstwo na tym stadionie miało miejsce 2 września 2012 roku, za czasów Arsene'a Wengera. W niedzielę jedyną bramkę zdobył Havertz, który stał się najskuteczniejszym niemieckim piłkarzem w historii angielskiej ekstraklasy (46 bramek), wyprzedzając Ilkaya Gundogana.

W pierwszych piętnastu minutach spotkania posiadanie piłki zdominowali zawodnicy Mikela Artety, jednak brakowało im precyzji - tę część meczu strzałem wysoko nad poprzeczką zakończył Declan Rice. Zupełnie inaczej The Gunners otworzyli kolejny kwadrans starcia, kiedy znakomite dogranie angielskiego pomocnika wzdłuż bramki zamknął Kai Havertz.

Gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat, a mnóstwo problemów defensywie sprawiał Bradley Barcola. Jego koledzy nie byli jednak w stanie wykończyć precyzyjnych dośrodkowań Francuza, spóźniony był choćby Aleksander Isak.

W kolejnym fragmencie rywalizacji w polu karnym upadł Cody Gakpo, a w szesnastce piłkę ręką dotknął Jurrien Timber. W obu przypadkach sędzia nie zauważył jednak wystarczających powodów, by podyktować jedenastkę. Warto dodać, że na początku spotkania arbiter oszczędził także debiutującego w Premier League Treya Nyoniego, który nadepnął Martina Odegaarda, a następnie ostro zaatakował Havetza. Za te faule nie zobaczył jednak żółtej kartki, o co spore pretensje mieli przeciwnicy.

"The Reds" szukali swoich okazji do końca pierwszej połowy. Florian Wirtz z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a najlepszą szansę zmarnował Alexis Mac Allister. Argentyńczyk był zupełnie niepilnowany, gdy dotarło do niego idealne dośrodkowanie Milosa Kerkeza, ale ostatecznie główkował nad bramką, z czym sam długo nie mógł się pogodzić.

Momentum
MomentumFlashscore

Po zmianie stron gra była wyrównana, choć lepsze sytuacje tworzyli sobie goście. Defensorzy Liverpoolu często ofiarnymi interwencjami ratowali drużynę, a refleksem po efektownym strzale Christosa Tzolisa w kierunku dalszego słupka popisał się Alisson.

Końcówka spotkania była dość nerwowa, między piłkarzami często dochodziło do spięć. Żółte kartki zobaczyli Noni Madueke, Kerkez, Mac Allister czy Timber. Ostatecznie mimo determinacji podopieczni Andoniego Iraoli nie zdołali doprowadzić choćby do wyrównania i Arsenal mógł cieszyć się z ósmego zwycięstwa w lidze oraz odzyskania miejsca lidera.

Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach

Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

Jak włączyć te powiadomienia?

Nowe powiadomienia o artykułach tematycznych
Nowe powiadomienia o artykułach tematycznychFlashscore
Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen